Remont starego domu...


Witajcie Kochani,
 
 
kiedy obserwuję prace remontowe w moim domu
nachodzą mnie różne refleksje...
 
Bez mebli, kiedy echo uderza o remontowane ściany
wnętrze domu wydaje się być ogromne...
Człowiek myśli sobie, że pomieści w tych ścianach wszystko
i jeszcze luźno będzie się przemieszczał.
Gdybym nie mieszkała w tym mini-domku jakiś czas
i ujrzała go takim "gołym" po raz pierwszy
to orzekłabym, że miejsca tu bardzo dużo.
To świetna pułapka deweloperska....puste ściany...wolność, przestrzeń, echo...
Do momentu wniesienia pierwszych mebli...
Ja mam ochotę obecnie nie wnosić do tego domu połowy rzeczy,
które z niego wyniosłam.
Tylko jak dokonać selekcji... ?






 
Drewniane bale, glina i trzcina.
Nasi dziadkowie bale drewniane uszczelniany gliną, a tynki mocowali na trzcinie.
Kiedy prace remontowe odsłoniły te elementy
zdałam sobie sprawę jak wiele w sferze budowlanej zmieniło się
w tak niewielkim czasie.
Chemia budowlana i nowoczesne materiały zastępują to co dała nam natura.
Dziury zalepia się piankami klik, a ściany okłada płytami.

Drewno. Ono jednak pozostaje. Niezmiennie cenny materiał budowlany.
Szlachetnieje z czasem. Zamienia się w twardą bryłę.
A każde pęknięcie - wbrew pozorom - to utrwalenie konstrukcji budynku.

 


 
Te "wnętrzności" starego domu
mogą trochę przerażać.
Ale te starodawne "budulce" świetnie dawały radę przez wiele lat.
 
 

 
Podstawą decyzji o remoncie naszego domu
było to, że pomieszkaliśmy w nim 3 lata.
Odsłoniliśmy fundamenty i zajrzeliśmy pod tynki.
Oceniliśmy stan drewna, stropu i ekonomię ogrzewania zimą.
Stare drewno ma to do siebie, że staje się twarde jak stal, jak skała.
Ale cały dom "pracuje" - rusza się.
I wszystko w nim "oddycha".
Dlatego błędem jest gdy drewniany dom uszczelnimy jak murowany
zwłaszcza z zewnątrz. Ruszają wtedy procesy chemiczne
związane ze zmianą wilgoci i temperatur.
Drewniany dom musi pozostać drewniany.
A nie zaaranżowany na murowany.
A wszelkie drewniane elementy, konstrukcje - w trakcie remontu
należy potraktować środkami do impregnacji.
 
 
  
Wszystkie podłogi w domu zostały rozebrane.
Drewniane, białe deski w salonie - też....
Pod nimi kryły się legary i ziemia.
Ot pole orne pod stopami.
Nasza ekipa remontowa wywiozła z domu masę ziemi
po to by w to miejsce stworzyć wylewki i odpowiednie izolacje z folii i styropianu.
Od tej pory - mam nadzieję - żadne mrówki nie będą maszerować przez mój dom
gdy wyczują, że zbliża się deszcz...
Uwierzcie bowiem, że bardzo często tuż przed burzą
właziły sobie do nas przez szparki w deskach podłogowych
 jakby chciały uciec przed ulewą.
  

 
...
 
To pole orne, które widzicie to pokój córki.
To zabawne, że tuż pod stopami mieliśmy tyle ziemi...
 

Obecnie podłogi są odizolowane od ziemi specjalnymi foliami izolacyjnymi klik.
Na nich jest styropian i wylewka.
Na takim podłożu będzie układana nasza nowa podłoga :)
Oczywiście - będzie biała - ale o tym w innym poście....

Ten remont jest dla mnie jak wyprawa w nieznane.
Krok po korku śledzę zmiany i uczę się swojego domu na pamięć.
Mam świetną ekipę remontową, a uwierzcie mi - to połowa sukcesu !
Dobry kontakt, fachowość i to, że często "myślą za mnie".

 
 
 Mój salon (fot.niżej)
...
Wielu ludzi, którzy ruszają z remontem
nie planują co gdzie będzie stało, gdzie postawią kanapę, lampę czy stół.
Zapominamy przeliczyć ilość miejsca do naszych marzeń.

Ale najlepiej zacząć remont od - umeblowania się.
Choćby w odręcznym projekcie.

Dlaczego to takie istotne ?
Ponieważ dzięki temu zaoszczędzimy sobie nerwów podczas remontu.
I w przyszłości - gdy wniesiemy meble.

Ekipa remontowa wymaga by wskazać im dokładnie miejsca
gdzie ma być gniazdko elektryczne, włączniki, wiszące półki czy szafki
by wzmocnić w tych miejscach konstrukcję i ułatwić późniejszy montaż.
Jeśli wiemy jakie będziemy używać meble czy regały
możemy odpowiednio na poziomie remontu
dostosować powierzchnię, odległości...
Nie zaskoczy nas wtedy fakt, że kanapę mamy za dużą, ale ława czy stoliczek
nie zmieszczą się, bo nie ma jak przejść.

No i bardzo ważny temat - drzwi !
I to w jaki sposób mają się otwierać.

Pamiętacie jak pisałam Wam o moich drzwiach klik tutaj ?
Byłam wtedy przekonana, że zostawię te stare, oryginalne, drewniane...
Poruszę ten temat w osobnym poście, ale...
musiałam się z nimi pożegnać. Wielka szkoda.
 Ale to wszystko ze względu na wygodę i funkcjonalność.

 
 
 Wszystko to co się dzieje - ogromnie mnie cieszy :)
I pomimo tego iż ogrom pracy przed nami
staram się ten czas przeżywać spokojnie
delektując się kolejnymi etapami prac.
Postępem zmian.

Dziękuję za Wasze ciepłe słowa i życzenia :)

iszart
 
 
 
Materiały budowlane używam z DenBraven.pl
Remont przeprowadza firma Ilo Bud oraz DrawoINWEST
 


Komentarze

  1. Co do mrówek nie byłabym taka pewna. Ja mam wylewkę a mrówki z lasu i tak sobie maszerują jak nie w jedną to w drugą stronę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ze swoja wyobraźnią przestrzenną przez wiele lat nie zdawałam sobie sprawy, że większość patrząc na przestrzeń zwyczajnie nie widzi, i nie wie czy dany mebel im się zmieści. Pamiętam do dziś oglądałam przed zakupem nasz dom i tak pod nosem burknęłam, że pokoje na piętrze małe i nieustawne. Wtedy dostałam OPR od męża i teściowej, że jestem nienormalna. Do dziś planuje przestrzeń na oko a miarką sprawdzam meble już na końcu by mieć 100% pewności.
    Pozdrawiam cieplutko,
    karola

    OdpowiedzUsuń
  3. powodzenia w pracach , trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  4. trzymam kciuki za wytrwałość!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będzie pięknie! Macie dobrą ekipę, która nie wciska Wam bubli, a to jest najważniejsze.
    Wbrew pozorom coraz częściej wraca się do naturalnego budownictwa, o którym piszesz, ze Wasi dziadkowie stosowali. Coraz częstszym widokiem są domy budowane ze słomy i gliny, ale w nowszej, trwalszej technologii. Są tak samo ciepłe i wytrzymałe, jak te z betonu, ale ich zdecydowanym atutem jest cena. :)
    Pozdrawiam! Kaś

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele pracy ale będzie cudnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo pracy, ale efekty już widać i czuję, że pięknie urządzisz domek:) buziaki aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie pięknie,to pewne : ). Ja niebawem zacznę wnosić meble do mojego nowego domku : ). Wreszcie zmaterializuje się wszystko to,co od trzech lat miałam w głowie : ). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem świeżo po remoncie części 105-letniego domku i dokładnie takie samo pole orne mieliśmy pod podłogą, więc wiem o co chodzi:) Teraz już podłoga w większości zrobiona, z tym że domek nie drewniany, a murowany. Mimo wszystko, ze starym domem jest mnóstwo pracy.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cenne wskazówki! Marzy mi się własny dom, nawet z mrówkami pod podłogą... Wasz na pewno po remoncie będzie wyglądał wspaniale.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki remont to ogromne wyzwanie, ale jestem pewna, że efekt będzie wspaniały!:) Trzymam kciuki i przesyłam mnóstwo uścisków:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo jestem ciekawa efektu końcowego, wiem, że jeszcze trochę, ale na pewno będzie cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post, wszystko wytłumaczone "łopatologicznie"
    Powodzenia w dalszych pracach
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. ah hanuskowykacik wyglada podobnie:) Słoma pod tynkami, ziemia jako wypełnienie stropu itd itp:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze sporo prac wiec zycze wytrwalosci a znajac Ciebie efekt koncowy bedzie rewelacyjny! Pozdrawiam AliceLovesBrocante

    OdpowiedzUsuń
  16. Ehh remonty ;) teraz nas to czeka

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuję, ojj gdy my remontowaliśmy dom to wydawało nam się że nigdy nie skończymy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana współczuję, ja parę lat do tyłu to przechodziłam, generalny remon od a do z. Nigdy więcej remontów :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...