SZYBKI KURS JESIENNEGO KADRU.


Dzień Dobry Kochani czytelnicy!
Jak dawno tu nie byłam! 3 miesiące na pewno.
Ale nie zapomniałam o moim blogu, ani nie planuje go zamykać.

To nie ważne ile tu jestem. Bo tworzę to tylko dla swojej radości.
A jeśli przy okazji ktoś wpadnie i poogląda i też będzie miał z tego przyjemność to tym bardziej jest mi miło.

Przyszłam tu dziś z obiecanym na moim Instagramie @deco.szuflada kursem.



SZYBKI KURS JESIENNEGO KADRU.

Coś dla rękodzielników, którzy chcą złapać kilka rad jak stworzyć miły kadr. 
Do prezentowania drobnego rękodzieła.
Dla totalnie początkujących w fotografii.
I dla wszystkich, którzy chcą się pośmiać z porad laika, samouka.
Bo przecież na temat fotografii wiem tylko tyle ile sama się nauczyłam przez wiele lat codziennego fotografowania.

Zacznę od tego, że gdy zakładałam mój blog nie miałam pojęcia o fotografii.
W mojej rodzinie fotografia jednak była pracą.
Ale mój dziadziu, który się tym zajmował odszedł do nieba bardzo szybko. Nagle.
Byłam dzieckiem.
I całą historię jego pracy, tworzenia portretów, pocztówek, zdjęć do dokumentów dla ludzi z całej okolicy Sanoka znam jedynie z opowieści.
To były czasy ciemni i suszenia w pokojach wszystkich zdjęć.
Ja dysponuję już nowoczesną techniką cyfrową.
Ale jak widać - miłość do tego zajęcia odziedziczyłam w genach.

DOBRE ZDJĘCIE.

Czy istnieje takie ?
Dobre zdjęcie to takie, które pokazuje nasz model /przedmiot, osobę, krajobraz/ w sposób ciekawy, wyraźny, nasze oko kieruje się podczas patrzenia na model, a cała reszta wokół modela jest uzupełnieniem, czymś co nie męczy, ale dopełnia. Nie rozprasza, ale dodaje smaku.

Rękodzielnicy często fotografują swoje prace, aby móc je pokazać innym. Sprzedać. Pochwalić się. Mieć pamiątkę. Stworzyć album. Ofertę.

Ale bardzo często te zdjęcia są niedbałe. Ludzie mówią, że nie potrafią robić zdjęć. Nawet, że im nie zależy "no przecież widać co to, nie musi być pięknie".
Rękodzielnicy potrafią prezentować swoje rękodzieło fotografując na pledach, kocach, wersalkach, na oknach obok doniczki /bo lepsze światło/, na podłodze, na stole z serwetą lub trawie.
Jeśli komuś nie zależy na ładnym ujęciu tematu to super. Ale jeśli pragniecie czegoś więcej - już wykreślcie te plenery ze swojej listy.
Często widzę też na zdjęciach "sałatkę jarzynową".
Sałatkę tworzą ci, którzy chcą ładnie zrobić zdjęcie, ale dodają wokół przedmiotu tyle dziwnych ozdobników, że wychodzi właśnie sałatka.

Wszystkie te błędy i przykłady opisuję z własnego życia. I nikt mi ich nigdy nie wytknął /a szkoda/.
Doszłam do tego sama. Ale nie wstyd mi. Jestem dumna, że jest odrobinę lepiej. Dziś nie wstydzę się swoich zdjęć i mogę o ich wartość powalczyć nawet z zawodowcem.

TWORZYMY DOMOWE STUDIO

Temat mojej drogi do lepszej fotografii to temat rzeka. Ale skupmy się na tym od czego zaczęłam.
Otóż skończyłam z wersalkami, pledami i całym tym towarzystwem.
Postanowiłam stworzyć sobie mini studio.
I nauczyć się tworzyć dobre kadry. Bo to co wsadzę na moje zdjęcie - to jest najważniejsze.

Studio.
Brzmi dumnie. A to po prostu kilka miejsc w moim domu /oraz pod domem/, które przetestowałam pod kątem wartości światła.
Niestety - uważam, że jeśli ktoś ma żółte, pomarańczowe lub różowe wszystkie ściany w pomieszczeniu, ciemne meble i firany z zasłonami - to ma kiepskie miejsce na studio.
Studio potrzebuje światła. Dziś mówię tylko o naturalnym, bo jestem totalnym przeciwnikiem fotografowania w sztucznym. Sztuczne światło jest dobre dla profesjonalistów. My skupiamy się na tym co nam daje natura. A natura ma słońce i cień. Na nasze studio szukamy dobrze oświetlonego miejsca, gdzie nie ma bezpośredniego padania słońca, ani nic nie rzuca nam cienia.

W moim domu to jest sypialnia /białe ściany i zabudowa, dwa okna - od północy i wschodu/. 
Pokój córki o pewnych godzinach /lub po zabiegach osłonięcia promieni roletami lub prześcieradłem/ gdyż ma okna od wschodu i południa.
Oraz przed schodami do domu. Na kostce. Pod zadaszeniem. Wejście jest od strony południowej, ale zawsze mam miły cień. Jednak najlepsza pora jest gdy słońce powoli zachodzi. Wtedy często można mnie spotkać przed domem z aparatem i całą aranżacją /sąsiedzi mają FUN/.

Studio musi mieć też tło. Moim tłem są brązowe deski. One nadają klimat moim fotografiom. To mój znak rozpoznawczy. Twoim zadaniem jest stworzyć sobie swoje własne tło. Moje deski mogę używać w ciepłe dni do sesji na zewnątrz. A zimą w domu /w sypialni/.
Jakie może być Twoje tło ?
Zależy czego potrzebujesz - to mogą być deski pomalowane, blat od starego stołu, beton.
Ważne aby nie był to materiał /nie polecam początkującym, by wyjdzie efekt koca/ oraz nic z połyskiem lub w ostrym kolorze ani żadna płyta meblowa. Tło ma być tłem naturalnym. Lekką fakturą.
Ważne też byś mógł przenosić i przestawiać swoje tło zgodnie z rytmem światła i potrzebą miejsca gdzie pracujesz ze zdjęciami.
Zapominamy więc o sesjach naszego rękodzieła na stole w kuchni, ławie lub trawie. Czas stworzyć sobie studio!
Fajnym tłem i bardzo profesjonalnym jest wielka rolka grubego papieru zawieszona i rozciągnięta. Masz wtedy białe tło bez kątów.

STATYW

Skoro chcesz się nauczyć fotografii więc masz aparat. Może tylko w telefonie. Ale musisz zaliczyć te podstawy nawet przy używaniu telefonu do zdjęć.
Aby zrobić dobre zdjęcie swojego rękodzieła - musisz mieć statyw !!!
I koniec kropka. Nie tworzymy "z rąsi". Nie focimy z patyka. Nawet telefon musi mieć swój statyw. Nie masz prawdziwego - to zbuduj sobie konstrukcję, która unieruchomi Twój sprzęt podczas sesji. Aparat ma być nieruchomy. I to jest zasada jakiej musisz się nauczyć.

TWORZYMY JESIENNY KADR.

Mamy studio z tłem. Czas na modelkę. Naszą modelką jest mini torebka ze skóry.




Zastanawiamy się nad jej kolorem. I dobieramy drobne akcesoria, które znajdą się w kadrze. Mi pasuje do tej torebki coś z natury. Orzechy, kasztany, suszony kwiat. A dla odrobiny blasku - sweter z włóczki w kolorze kremu. Kolorystyka całego zestawu - jak w modzie - musi ze sobą grać. Dobierajcie przedmioty, które razem tworzą historię zdjęcia.



Moja torebka idealnie pasuje ze swetrem. To moja wersja jesiennej aranżacji. Do jesieni pasują mi jej dary. Są one w kolorach ziemi - jak torebka. Kasztany, orzechy...
Kwiat zaś to muśnięcie lekkim kolorem. Odrobina pudrowego różu i bladej zieleni świetnie dopełni całą wizję mojego zdjęcia.

Czy czujecie gdzie zaczyna się granica dobrego zdjęcia ?
W waszej głowie. Komponujecie. Składacie kilka czynników. Podobne barwy i podobne motywy. Tak jak w kuchni - nie będziemy jeść grochówki z pieczonym jabłkiem w środku /choć kolory podobne/. Tak w mojej kompozycji nie będzie pasował wałek czy myszka od komputera. Do kadru trzeba dobrać odpowiednie elementy. A nie to co nam leży pod ręką. Wtedy powstaje sałatka jarzynowa, a nie dobre zdjęcie.
MAMY STUDIO, MODELKĘ I AKCESORIA
Ja ustawiłam moje deski na kostce przed domem. Godzina była chyba 18 więc miałam mało czasu na zdjęcia i już skromne światło. Ale polecam Wam dobranie swojej pory dnia.





Ustawiłam następnie statyw o wysokości 50 cm przed deskami w odległości 30 cm od desek. A na statywie zamontowałam aparat, którego obiektyw skierowałam pod kątem na deski. Przybliżyłam kadr tak, aby w kadrze istniały tylko deski. Bez kostki. Od tej pory mój aparat stał nieruchomo, a ja zajęłam się ustawianiem modelki i akcesoriów. Sprawdzałam podczas pracy jak elementy kształtują się w obiektywie.
Czyli jak wygląda mój kadr.



Ułożyłam mój kremowy sweter po lewej stronie kadru tak, aby była widoczna tylko jego mała część.




Sweter udrapowałam ręką, obserwując efekt na wyświetlaczu aparatu. Aparat mam cały czas nieruchomy na statywie !



Gdy ułożenie sweterka zaczęło mi pasować - postawiłam na środku kadru modelkę - torebkę. I ustawiłam na nią ostrość. Uwaga - ja pracuję na manualnym ustawianiu ostrości. Polecam tak się uczyć. To Ty masz decydować co ma być ostre na zdjęciu, a nie aparat.

Dowolnie też przesuwam torebkę i jej pasek, aby znaleźć najlepsze ustawienie do światła. Torebka ma być dobrze oświetlona, lekko lśnić jej skóra do światła. A biały sweter ma się tylko delikatnie wyłaniać po lewej stronie.

Uwaga - modelka dla początkujących fotografów zawsze powinna być w środku kadru lub niewinnie tuż obok środka. Na eksperymenty przyjdzie czas po opanowaniu kadrowania na środku.





Czas na pierwszy element dekoracyjny. Suchy kwiat.



Układam go za torebką. Kwiaty lubią się bowiem wyłaniać. Nie dam go przed torebką, bo będzie dominował. A to nasza modelka ma być na pierwszym planie. Aparat mam nieruchomy na statywie, więc mogę oceniać efekty ułożenia kwiatu. Gdy mi to ułożenie zagra - dokładam resztę.



Na początek kilka orzechów...ale wydało mi się nudno i zbyt skromnie. Więc dorzuciłam i z tyłu i przed torebką.




Na poniższym zdjęciu - wielki, kłujący kasztan zepsuł mi kadr. Musiałam go przestawić. Widzicie to...



Kasztan w łupinie trafił więc do tyłu, aby mi tu przed torebką nie dominował. Porównajcie.



MOJA KOMPOZYCJA

Gdy wszystko w kadrze zagrało z moimi oczekiwaniami - zrobiłam zdjęcia - dwa. Następnie mogłam coś delikatnie pozmieniać i na przykład przybliżyć kadr.




Ale pamiętajcie - każde przesunięcie modelki lub akcesoriów to zabawa od nowa.
Na zdjęciu niżej - chciałam aby moją modelką była metka torebki. Więc musiałam umieścić ją centralnie w kadrze. Torebkę - aby nie dominowała - przesunęłam do tyłu. A metkę ustawiłam pod kątem światła tak, aby w kadrze ładnie odbijała światło.



Jak już popstrykacie kilka fotek danego kadru  wrzucacie do komputera i delikatnie poprawiacie. Docinanie czy prostowanie zdjęcia to naturalna sprawa. Fajnie też pobawić się z filtrami.
Zobaczcie niżej.


Docinanie w komputerze /lub w aparacie jeśli macie taką funkcję/



Zabawa z filtrami.



Oraz docinanie zdjęcia z nadanym filtrem.


Na sam koniec na moją przefiltrowana torebkę wrzuciłam odrobinę światła z programu do obróbki. Wygląda to tak /foto niżej/.
Teraz tło jest lekko mdłe, zgaszone. A torebka lśni. Barwy się zrównały i to mi się podoba.


A na zdjęciu niżej modelką jest - sweter ! Jego kształt. Faktura. I widać, że to na co chciałam zwrócić uwagę jest w zasadzie na środku kadru. Choć sweter leży po lewej stronie. Tu do akcesoriów dodałam zamiast szczoteczki do zębów /chyba nie pasuje/ - wieszak...


 Kochani mam nadzieję, że choć jedna osoba skorzysta z moich prostych rad tworzenia jesiennego kadru. Dzięki, że tu wpadliście. Miło mi.

Wasza
isz

p.s tekst pisałam expresem /tylko 2 h/ więc za błędy sorry. Zdjęcia bez obróbki. Bo miało być naturalnie. I na żywo. Na omawianie tematu zapraszam na mój ig. Ale tu też odzywajcie się w komentarzach. cium.

Komentarze

  1. Podoba mi się post: prosto i na temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis i świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No kocham Cię po prostu :))). Po dłuższej przerwie w prowadzeniu bloga nie mogę się zmobilizować do jego wskrzeszenia, a jedną z przyczyn jest świadomość, że robię foty do bani. Nie mam ambicji bycia super fotografem i nie zamierzam inwestować w drogi sprzęt, ale jak się prowadzi bloga i chce czasem coś pokazać, to wypada trochę się do tego przyłożyć. W sumie to przedstawione przez Ciebie zasady są mi znane, ale... nie zawsze je realizowałam, bo brakowało mi cierpliwości, dobrego światła, pomysłu na aranżację (patrz punkt pierwszy - brak cierpliwości do przygotowania i wykonania, bo same pomysły to jednak są). Twój tekst to dla mnie mobilizujący kopniak w tyłek - i bardzo Ci za niego dziękuję!
    PS. śliczne są te Twoje fotografie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla tego jednego komentarza cieszę się, że poświęciłam czas na tę prostą instrukcję. Cieszę się. Powodzenia !

      Usuń
  4. Ojej... niesamowite są te zdjęcia ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia oddające jesienny klimat. Trzeba korzystać z dobrodziejstw złotej, polskiej jesieni, bo zaraz okres grzewczy i ogrzewanie na full!

    OdpowiedzUsuń

  6. This hairstyles instantly takes you back to an era of muscle cars, hot rods, and old-school rock and roll bands. If you want a haircuts that has a little bit of the old and a little bit of the new, give this haircut a try.For men, the hottest Luxury Jewerly, where the top of your hair contrasts with the sides.The Luxury Jewerly look by leaving your hair long on the top and buzzing the sides and back super short.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba korzystać z dobrodziejstw złotej, polskiej jesieni. Torebka bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne zdjęcia :) Dzięki za "naukę" - wspaniale przekazałaś wiedzę, ale ja chyba zbyt wiele nie wyniosłam. Jestem beztalenciem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne ciuszki w bardzo jesiennym klimacie. Czekam na twoje następne stylizacje w tej odsłonie jesienno-zimowej. Inspiruje się tobą i moje następne zkaupy będą z myślą o tobie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój tekst to dla mnie mobilizujący kopniak w tyłek - i bardzo Ci za niego dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tu do akcesoriów dodałabym zamiast szczoteczki do zębów (chyba nie pasuje) - wieszak...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo proste ujecie profesjonalnego podejścia do zdjęć - wiem co mówię :) Naprawdę rewelacyjny wpis - warto by pokazać licznym fotografom szukającym inspiracji lub uczącycm się fachu - dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniale przekazałaś wiedzę, ale ja chyba zbyt wiele nie wyniosłam. Jestem beztalenciem. Trzeba korzystać z dobrodziejstw złotej, polskiej jesieni, bo zaraz okres grzewczy i ogrzewanie na full!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, twoje kadry są naprawdę wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjne ujęcia i niesamowite kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój blog jest naprawdę interesujący. Dostarcza mi wiele ciekawych informacji.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...