6 listopada 2015

Ściana w pokoju dziecka / lamperia od A do Z / jak ją zrobić ?

 
 Dziś Kochani kolejny post z serii około-remontowych :)
 

O lamperiach pisano już wiele na blogach wnętrzarskich.
Pokazywano inspiracje z internetu.
Lamperia - to nie taki zwykły pas ściany
pomalowany na inny kolor farbą akrylową.
Taka ściana ma spełniać konkretne zadanie.
Ma być odporna na zabrudzenia.
Zmywalna i trwała.
Ma obniżyć koszty kolejnych remontów
w związku z dużą możliwością zabrudzenia ścian.
Po prostu - przy dobrej lamperii - ściany maluje się rzadziej.

Dziś chcę ten temat przedstawić "po mojemu".
Czyli wypruję z lamperii zalety i wady.
Od A do Z.

 

Lamperię miała moja babunia w kuchni.
Taki pas błyszczącej powierzchni na krzywej ścianie.
O kolorze zwiędłej zieleni.

O lamperię opieraliśmy rozgrzane plecy po wych-fiz
na szkolnym korytarzu.
Dobrze chłodziła ;)

Lamperię widuję w szpitalu,
zwykle mocno nadwątloną,
z krzywą kreską na falującej ścianie.
 
 


Luksusowa lamperia to pas ściany z drewna, płytek, marmuru, zmywalnej tapety.
Zwykła lamperia to pas ściany pomalowany zmywalną farbą.
Najczęściej farbą ftalową (olejną). 

Ja zrobiłam w pokoju córki tradycyjną lamperię
za pomocą farby ftalowej.
Bo już się przekonałam, że zwykła farba akrylowa do ścian
nawet ciemna - i tak zostanie zabrudzona w tym pokoju.
 
 
Pierwszy krok - narysowałam linię ołówkiem na ścianie.
Aby linia nie szła po skosie - rysowałam od blatu z płyty.
Blat przykładałam do ściany, opierając na listwie przypodłogowej.
Zaznaczałam punkty, które połączyłam ze sobą.
Można też pomóc sobie poziomicą laserową
(ale na pewno nie macie takiego cuda :)
lub zwykłą, długą poziomicą.
W rogach ściany - można napiąć grubszą nitkę
od punktu do punktu.
I przy nitce rysować od długiej linijki kreskę.
 
Drugi krok - do linii z ołówka - przykleiłam taśmę malarską.
Od zewnętrznej strony linii.
Zabezpieczyłam też taśmą listwę i podłogę.
Następnie zamalowałam granicę pomiędzy taśmą, a ścianą
tą samą farbą, którą pomalowane zostały ściany
(Dekoral, śnieżnobiała do ścian, Akrylit W).
Uwaga - zamalowujemy dokładnie, ale bez nadmiaru farby.
Ołówek może prześwitywać
i tak zamalujecie go potem farbą ftalową.
To zamalowanie pozwala zabezpieczyć przed podciekaniem farby pod taśmę
(na pewno znacie ten sposób - pisała o nim Kasia z Piąty Pokój :)
 
 
Trzeci krok - po wyschnięciu farby na granicy taśmy i ściany
za pomocą wałka malujemy farbą ftalową lamperię.
Moja lamperia powstała z pomocą farby
Dekoral Emakol Strong "szary jasny połysk"
Jestem od lat przekonana do tej marki,
zatem mój wybór był świadomy
(kiedyś malowałam tą farbą podłogę z desek, pamiętacie ?)
Uwaga - istnieje też wersja tej farby w macie,
muszę wypróbować :)
Bo to chyba jakaś nowość.
 
Optyka pokoju sprawia, że na zdjęciach lamperia ma różny odcień
w zależności od pory dnia.
 
Malujemy dwa - trzy razy.
Aż nas efekt zadowoli.
Mój czas oczekiwania pomiędzy warstwami to 24 godz.
Czasochłonne.
 
Czwarty krok - odrywamy delikatnie taśmę
podcinając ją nożykiem tapicerskim.
Nie wolno zrywać nachalnie, bo zejdzie razem z płatami farby ftalowej.
Linia lamperii jest idealna dzięki podmalowaniu farbą do ścian
(patrz krok drugi :)
 
Uwaga - farba śmierdzi.
Zapach czułam około 4-5 dni po skończonych pracach.
Przy pełnym wietrzeniu pomieszczenia
(malowałam 3 tygodnie przed wprowadzeniem się)
 
 
Efekt - prawdziwa lamperia jak za dawnych czasów :)
Podczas malowania - zadzwoniła moja mama:
 
-co robisz ?
-maluję lamperię...
-gdzie...?! (szok, świeże ściany po remoncie)
-w pokoju twojej wnusi
-okropne co ty robisz !? Odrażające. Będzie jak w szpitalu.
 
...
 
Jak zobaczyła na własne oczy...zmieniła zdanie :)
 


 
 
 
 
No właśnie. Odrażające ? Ale prawdziwie praktyczne.
W poprzednim pokoju córki
ściany były niebieskie i fioletowe.
Niby ciemne, ale zabrudzenia powstały
już w pierwszym miesiącu od używania.
A na ciemnej ścianie widać jeszcze mocniej
niż na białej powierzchni
bo ma się wrażenie zlewającej się bieli.
Więc lamperia tego typu
była moją wielce świadomą decyzją.
Nie chciałam "skopanej" ściany pod biurkiem
i odbitych rączek nad łóżkiem.
 
Podsumujmy - jakie my tu mamy plusy i minusy ?
To zacznijmy od minusów :)

 
 
Minusy lamperii wykonanej za pomocą farby ftalowej (olejnej):
 
1. długi czas schnięcia i ciężki zapach farby
2. decyzja o lamperii - wpływa na dalsze plany malarskie w pomieszczeniu
(nie da się jej ot tak zamalować potem zwykłą farbą do ścian, trzeba ją odświeżyć lub jeśli chcemy się jej pozbyć - zeszlifować, a ścianę potraktować podkładem pod farby akrylowe)
3. złe skojarzenia ze szpitalami i szkołami
(no cóż - szkolne krzesełka i szpitalne łóżka też są w sumie w modzie:)
4. nie wskazane jest wykonanie lamperii na krzywych ścianach czy źle położonych tynkach
(ładna lamperia może powstać tylko przy dobrej powierzchni ścian. To podobnie jak tapeta - przy falach na ścianach tylko uwydatni mankamenty)
5. pracochłonna
6. lamperia taka wymaga precyzyjnego zastanowienia się - gdzie ma zaistnieć, bo to decyzja na lata
 
 

 
 
Plusy lamperii wykonanej za pomocą farby ftalowej (olejnej):
 
1. pozwala zachować świeżość i czystość wnętrza na długi czas gdyż spełnia rolę ochronną, łatwa do zmywania, odporna na uderzenia (np. zabawek, mebli)
2. nadaje charakter i klimat wnętrzom
3. niski koszt wykonania takiej lamperii
4. świetnie spełnia rolę w pokoju dzieci - można na niej bez obaw przyklejać naklejki
5. idealna w przedpokojach - gdzie często buty dotykają ścian.
6. Lamperia w kuchni może zastąpić płytki nad blatem. To bardzo oryginalna i trwała ochrona przed plamami (i fugi nam nie ściemnieją :)
7. nad lamperią można za pomocą naklejek do ścian wykonywać różne wzorki, hasła, kompozycje co poszerza zakres możliwości aranżacyjnych we wnętrzu
 
 

 
Tak jak ze wszystkim na tym świecie
są zwolennicy, przeciwnicy i niezdecydowani :)
Ja należę do czwartej grupy - uświadomionych:)
I z pełnią świadomością lubię moją lamperię.
 
Czekam na Wasze opinie, doświadczenia i porady...
Mają one znaczenie nie tylko dla mnie
ale i dla tych co odwiedzają deco-szufladę
w celu odnalezienia rozwiązań i opinii.
 
Pozdrawiam serdecznie moich czytelników
iszart
 
 
Ściany pomalowano na biało Dekoral Akrylit W śnieżnobiała
Lamperia wykonana za pomocą Dekoral Emakol Strong szary jasny połysk
Podłoga biała Wineo Polska
Regał i lampka Ikea Kallax
Biurko i szuflada-półka wykonane z pomocą farb Dekoral i lakierobejc Drewnochron


13 komentarzy:

  1. Bardzo lubie praktyczne pomysły. Świetna sprawa! Ciekawe czy efekt farmą akrylową do drewna i metalu byłby podobny? Ja kiedyś malowałam olejną krzesło, a teraz tylko akrylową do drewna i metalu. Bardzo się sprawdza! U mnie niestety byłby problem bo mam płyty kartonowo-gipsowe. Zmiana równałaby się z wymianą płyt. Już to przerabialiśmy podczas wymiany kawałka ściany z płytkami. Twój pomysł jednak rewelacja. Idealnie spasowałby u nas w przedpokoju. Mamy dwa boksery i ściany czyszczę szczotka ;).
    Miłego weekendu! Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zaliczę do mało odważnych ;-) Bo jak się znudzi to faktycznie robota okropna przy odnowieniu ściany. Chyba wolę gonić częściej z wałkiem ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się :) Fajnie się prezentuje. Bardzo fajny pomysł z tym malowaniem. Pozdrawiam, Ala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeniosłaś mnie w świat dzieciństwa i początków małżeństwa - lamperia haha a kto jej nie pamięta, znaczy, ze smarkacz, tzn., że młody jest hi hi
    Wyszło fantastycznie, ja jestem za za za - rewelacja, cudowny kolor

    OdpowiedzUsuń
  5. Iza, jesteś hardkorem! Ja bym sie chyba nie odwazyla, bo lubie czeste zmiany, a zamalowanie ftalówki brzmi poważnie ;) Ale wierze, ze to superpraktyczne zastosowanie. A jak to jest ze swieceniem sie takiej lamperii? Twoja na zdjeciach wyglada tak... Matowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak się starałam by pokazać, że jednak z bliska matowa nie jest :) Ona nie błyszczy, ani nie odbija jak lustro. Ale jak z bliska patrzysz to widać, że to połysk. Dekoral ma też tę farbę w macie. Ja uwielbiam efekt lamperii - wbrew opiniom :) I nawet fajnie będzie wyglądać po latach taka a la zniszczona lamperia :) Dobre tło do zdjęć.

      Usuń
  6. Odwaga czasami popłaca - co widać na załączonych obrazkach! Efekt powalający! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. niektórzy ją robią bo muszą, inni bo chcą, ale zastosowana z głową może dać na prawdę świetne efekty jak u ciebie :) p.s. świetne góry

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się podoba taka lamperia. Wygląda niezwykle estetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie jeszcze wrócę do tego wpisu bo zastnawiam się nad lamperią w przedpokoju ale wolałabym matową. Efekt w pokoju Twoje córki jest bardzo fajny, szczególnie że wzrokiem nad lamperią.
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie wrzucanie kija w mrowisko:) Dziś większość powie nie, ale kto 15 lat temu targał stare prl-owskie graty ze śmietników? Tak więc zobaczymy za rok. Podziwiam Twoją odwagę i otwarty, odważny umysł w kreowaniu własnej przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  11. super wpis - właśnie tego szukałam do odświeżenia pokoju dla dzieci i korytarza:) Powiedz mi proszę czy ta farba szara nada się do pomalowania starych paneli ściennych (drewnopodobne panele). Czy nie zejdzie mi warstwa okleiny z tych paneli pod wpływem farby? Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wzór bardzo prosty, ale pieknie się prezentuje :) I fajnie, że ciemna farba jest na dole, to mimo wszystko się tak nie brudzi podczas codziennego życia i zabaw :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...