Ilość gości na stronie:

19 października 2014

o moich lampach...

Kochani...
 
wczoraj zdążyłam tę informację zostawić tylko na profilu FB,
dziś - zasyłam ją także do Was.
 
Z okazji mojego - wciąż trwającego - świętowania
2-giej rocznicy istnienia bloga
deco-szuflada
 
organizuję darmową wysyłkę lamp dostępnych
w zakładce FOR SALE 
 
Jest 5 lamp do wyboru.
5 różnych abażurów.
Mogę też domalować do podstawy "skarpetki" - białe, czarne, szare...
 
ZAPRASZAM
 
 
 
Rok temu - jedną z takich lampek
stworzyłam wyłącznie dla siebie.
 
Ot tak, spontanicznie.
 
Po prostu - podobał mi się model lamp TRIPOD.
Ale cena w sieci - zdecydowanie była nie dla mnie.
Dar Boży - zdrowe ręce, odrobina wyobraźni i ... pomoc męża...
i tak oto rok temu powstał pierwszy  tripod...
Proste rękodzieło z drewna.
Pamiętacie to ? -> klik tutaj
 
Od tego czasu - wiele moich lampek popłynęło w świat
i ozdabia Wasze domowe kąty...
...wiecie jakie to miłe - dla takiej osoby jak ja ?
 
 
 
Wersji lampek było wiele...
Ale z reguły - woleliście woskowane, surowe drewno.
Właśnie takie lampy odpowiadają mojemu stylowi...


 
Ja ostatnio pobawiłam się w ozdobienie abażuru
pisakami do tkanin
I teraz w mojej sypialni "mieszka"
tripod z nieco szalonym, nierównym wzorem
ekspresja wprost spod mojej ręki :)



 Kochani - zasyłam Wam życzenia pięknej niedzieli...
piszcie maila - jeśli chcecie skorzystać z darmowej wysyłki
 
Pozdrawiam Was
iszart


17 października 2014

WYNIKI KONKURSU ze stołkami BLACK GOAT

 
Kochani...
Dziękuję za Wasze piękne komentarze w konkursowym poście -> klik
oraz na facebook.
(Przepraszam za zamieszanie na fb, bo zapisywaliście się w dwóch wątkach
przez przypadek...)
 
Tyle pięknych myśli, wspomnień, humoru
przelaliście w tym konkursie.
 
Wybór miałam bardzo trudny.
W zasadzie - dla mnie samej - niemożliwy...
Wezwałam domowe posiłki, czytaliśmy razem Wasze komentarze
nawet moja babcia (80 lat) ;)
 
I tak oto zapadła decyzja, że...
...stołki będą DWA !
 
A ja nigdy więcej nie zorganizuję konkursu (wolę losowanie;),
bo ... każdy z Was przywołał jakieś moje wspomnienie,
albo sprawił, że czytając - spadałam ze stołka :)
Ze śmiechu oczywiście:)
I jak tu wybrać zwycięzcę?


 

 
Pamiętacie piękne rzeczy, pamiętacie, by pewne sprawy wymazać z pamięci...
Pamiętacie o swoich bliskich, o kruchości życia, o uśmiechu i...myciu rąk...
Pamiętacie pierwszy pocałunek, pierwsze rękodzieło, pierwszy post...
Pamiętacie swoje uprzedzenia... na przykład do czarnego koloru,
 który teraz mieszka w Waszych wnętrzach...
Pamiętacie kim chcieliście być - a kim jesteście !
Pamiętacie, by dzień święty święcić,
oraz o tym, że - macie sklerozę :)
 
Pamiętam Wasze komentarze i ta zabawa długo zostanie w mojej pamięci:)
 
Gratuluję zwycięzcom...

 
...
Pan Maciej pamięta czasy gdy o stołki nie trzeba było walczyć...
Pani Patrycja pamięta, by czas poświęcać dzieciom (synkowi), bo ten czas jest najcenniejszy...
(a właśnie obok mnie stoi moja córeczka i pyta jak w zaciętej płycie
"mamo skoncyłaś jus to pisanie...mamo skoncyłaś jus to pisanie...)
 
Tak, skończyłam córciu...już uciekam poświęcić Tobie czas...
 
...
 
Dziękuję Wam serdecznie.
Za te 2 lata - że jesteście !
DZIĘKUJĘ !!!
 
 
 
Proszę te osoby o kontakt mailowy iszart@tlen.pl 


 
ISZART
 
 
 
 


16 października 2014

FAVOURITE PLACE (graphics free)

DOMOWE BIURO
...niestety - w salonie !
Ale cóż poradzić - nawet we własnym domu bywa ciasno ;)
 
Zapraszam Was na wycieczkę po miejscu mojej pracy.
To z tego miejsca do Was klikam.
Obok - na stole - często turkocze "Łucznik",
plączą się nitki pod nogami...
Nie ma dywanu, więc łatwo pozamiatać.
A zresztą - to dom - nie muzeum...;)
 
Do pokazania Wam tego miejsca skusiła mnie
nowa typografia jaką dla siebie stworzyłam.
Chciałam by nad biurkiem "zawisło" jakieś przewrotne hasło,
coś co wywoła uśmiech u moich gości
zasiadających przy stole obok,
a kątem oka - zerkających na artystyczny bałagan domowego biura...
 
Czy może być lepsze hasło dla mnie niż to ?
 
THIS IS MY FAVOURITE PLACE

 
 




 

 
 




 Moje domowe biuro jest "na widoku"
,ale półki i cały potrzebny sprzęt - pochowany.
Półki skryte są za zasłonami, od wejścia - nie widać ich.
Wszelkie gadżety i drobiazgi - poukrywane w szufladach, pudełkach, część w witrynie.

 
Jak przyjrzycie się zdjęciom przed i po
to zauważycie, że szybę w witrynie okleiłam folią
dzięki której nie widać co jest w środku.
 
Po lewej przed - po prawej po...
 
 
 
Kalendarz mojego projektu
to chyba najbardziej funkcjonalny kalendarz
jaki kiedykolwiek miałam.
Idealny do "zabazgrania", wertowania kartek, przejrzysty...
Stworzę taki dla Was - na rok 2015.
 
 
 


Podsumowując
w moim domowym biurze znajdziecie:
 
D.I.Y walizki - jak je odnowić  -> klik tutaj
 
D.I.Y na papierową osłonkę doniczki - -> klik tutaj
 
D.I.Y - konsola i krzesło - do mojego domowego biura -> klik tutaj
 
metalowy kosz miedziany - rękodzieło Marty -> klik tutaj
 
czarno-biały Garbus pocztówka oraz szklano-miedziane pudełka - rękodzieło Agnieszki -> klik tutaj
 
fot. w ramce mojego autorstwa - zdjęcie z planu filmowego - Warszawa 2009 
 
guziki drewniane - rękodzieło deco-szuflada


 
 I tak wygląda moje ulubione miejsce :)
Tu sobie bałaganiĘ co dzień i do Was klikam...
Dopijam kawkę i ...zmykam do innego biura - do takiego
gdzie już za wiele się "nie porządzę" ;)
 
miłego dnia Kochani
wyniki Konkursu już wkrótce...
...po prostu mam mega orzech do zgryzienia...
bądźcie cierpliwi, plissss :)
 


 

 
 A jeśli ktoś ma ochotę na grafikę
to zapraszam do częstowania się...
 
iszart
 

 
 




 


11 października 2014

szybkie D.I.Y oraz...nowy mebel w domu...

 
Witajcie weekendowo...
Piękna pogoda nie zachęca do realizacji blogowych projektów,
a raczej - do opalania się ;)
Przynajmniej tu u mnie - w okolicach Sanoka...
 
...
 
Ale na szybkie, proste D.I.Y
nawet w taką cudną pogodę miewam ochotę
tym bardziej, że w każdym D.I.Y zawsze chętnie pomaga mi córcia.
A to które dziś Wam zaprezentuję - może być też fajną lekcją i zabawą z dzieckiem.


 
No cóż - u nas w domu - często-gęsto
palą się tea light'ty.
Bez okazji, bez względu na porę dnia...
I jest to raczej mój nałóg niż tradycja rodzinna.
Ja zapalam - mąż gasi...
 
 
Z tego co się orientuję - jest jakiś % ludzi na tej planecie,
którzy mają taki nałóg jak ja...
Ja potrafię odpoczywać - gapiąc się na migoczący, mały płomień...
 
Rety - uzewnętrzniłam się
zamiast pokazać Wam D.I.Y...
 

 
Zatem - ta - dam !
D.I.Y
 
Bo zapałki to ja często miewam w rękach
i ... nie bardzo lubię ich estetykę graficzną.
Zatem ubrałam pudełka w nowe szaty...


Do ozdobienia pudełek użyłam papieru samoprzylepnego
z zestawu papierów mojej córci.
Kupujemy bardzo często taki zestaw w sklepie papierniczym - do zabawy.
Bawimy się w kreatorki mody, wycinamy ubrania dla lalek rysowanych na papierze...
I moja córka uważa, że czarny papier to jakaś pomyłka w tym zestawie.
Nigdy nie używa tego koloru, omija go szerokim łukiem.
Nawet nigdy nie ośmiela się zrobić swoim lalkom czarnych włosów...
...woli pomarańczowe, żółte lub brązowe.
No więc tego czarnego papieru mam w zapasie:)
 
 
Zatem do dzieła :)

 
Wycinam dwa prostokąty - dłuższe od pudełka o jakieś 3 cm,
po to by podwinąć więcej papieru do wnętrza pudełka.
Dzięki temu papier nie odkleja się podczas częstego wysuwana szufladki.
Prostokąty muszą być też szersze o jakieś 6-7 mm od pudełka,
aby nie zaklejały miejsc pocierania zapałki.
 
I teraz najlepsza zabawa - mięcie prostokąta:)
Powstaje taka struktura jak "czarny marmur".
 
Oklejam pudełko, lekko zaprasowuję "słabo ciepłym" żelazkiem przez papier do pieczenia
(lepiej się wygładza i trzyma)
 
i...gotowe...już mi milej sięgać po zapałki...
...dziecko zaś dostaje lekcję na temat bezpieczeństwa przeciwpożarowego...
...i obie świetnie się bawimy w oklejanie pudełek...
D.I.Y  - 3 w 1 :)
 
 
I tak oto mam "marmurkowe" opakowanie zapałek...
 
...
 
Kochani...życzę pięknej niedzieli...
Ja spędzam ją w pracy, ale...za to poniedziałek mam wolny:)
 
Ten cudny stolik, który widzicie u mnie przed kanapą w tym poście
to rękodzieło Marty z bloga domekprzylesie
 
Zakochałam się w tym stoliku od pierwszego wejrzenia :)
Jego blat można ściągać i używać jako tacę.
A pod blatem jest miejsce na aktualnie czytaną prasę lub książki...a może kocyk...:)
Czyli stoliczek mam też 3 w 1 :)
 
A kawę - piję z filiżanki wygranej w Candy u Kasi z bloga w domu u ważki...
Ależ ze mnie szczęściara:)
Tyle fajnych, blogowych znajomości od dwóch lat:)
 
Dziękuję, że jesteście i...
...za 4 dni - to ja kogoś z Was obdaruję w moim Konkursie...
Ostatnie dni na zapisy -> klik KONKURS
ZAPRASZAM :) Stołeczek Black Goat czeka...
 
 
iszart
 





8 października 2014

drewniane wafelki w czekoladzie...oraz ceramika houseshop...

Dziś Wam prezentuję
Wood wafers in chocolate...


 
Nie wiem czemu - ale tak mi się kojarzą...
moje najnowsze podkładki pod kubeczki, flakoniki czy świeczniki...
 
 
Mają właśnie taki "wafelkowy" kolor i fakturę.
Czarne tło jest jak mocna, gorzka czekolada.
 
 



Każda podkładka ma inne hasło, inne motto...
 

 
W zestawie jest 6 podstawek.
Jedna z nich - pozostawiona jest bez malowania.
Jedynie posiada napis zabezpieczony lakierem i olejami.
COFFE & ME
 

 
Jest też podstawka dla celebrujących picie herbatki...
 
 
...oraz dla tych co obawiają się, że ich ulubioną kawkę
w chwili nieuwagi oczywiście
"podpijają" kosmici lub po prostu ukochany przyjaciel ;)

 
A jeśli lubicie serwować kawę do łóżka - o poranku...
...to najlepsza będzie podstawka...
 
...GOOD DAY :)
 
 
 
 
Ceramika którą widzicie na zdjęciach pochodzi ze sklepiku houseshop.pl
właścicielką jest Kasia - czyli nasza blogowa Ważka :)
Właśnie na blogu Kasi - miałam szczęście wygrać w Candy piękną filiżankę z podstawką.
Do kompletu - dokupiłam inne elementy...aby mieć zestaw...
 
Ceramika jest przepiękna, ręcznie malowana...
I idealnie komponuje się z moimi podstawkami:)
Dziękuję Kasiu :)
Dziś rano piłam pierwszą kawkę z nowego zestawu...
 
...
 
Kochani - to ja jadę do pracy,
a Wam dziękuję, że wciąż do mnie zaglądacie
i piszecie :)
 
iszart