Ilość gości na stronie:

25 września 2014

KONKURS - wygraj stołek hand made

Kochani...
okazją do konkursu jest to, że zbliża się
wielkimi krokami
2-ga rocznica mojego blogowania !
 
Te dwa lata - to wspaniały czas.
Przygoda na całe życie.
Nowe znajomości.
Przyjemne współprace.
Burza pomysłów i zrealizowanych wnętrzarskich projektów.
 
Pamiętam dzień kiedy wszystko się zaczęło...
Ot tak, zrobiłam pierwszy w życiu transfer nitro
i z radości, że obrazek mi się odbił na tkaninie
oraz że nauczyłam się szyć proste ściegi na odziedziczonej po babci maszynie
założyłam bloga (...żeby radość wyrazić publicznie):)
Tak wyglądał pierwszy wpis -> KLIK
Człowiek jest dziwną istota...;)
 
A dziś ?
Pragnę Was serdecznie zaprosić do zabawy.
 
Moje najnowsze rękodzieło - stołki - koziołki
BLACK GOAT
już znacie.
Dziś przygotowałam jeden dla Was.
 
O powstaniu BLACK GOAT
oraz o tym skąd ich nazwa
pisałam -> tutaj
 
Stołeczki są dostępne w sprzedaży
w mojej zakładce FOR SALE
 
 
Stołeczki są dosyć lekkie i bardzo naturalne.
Nadałam im obłe, opływowe kształty.
Spod czarnej, matowej farby uwypuklają się słoje drewna.
Wykonane tradycyjnymi metodami stolarskimi.
Malowane i "dopieszczane" ręcznie.
 
Idealne nie tylko do siedzenia:)
Fajnie prezentują się też jako mini stoliczki.
 
 




Zapraszam zatem na konkurs.
 
ZASADY
 
1. zabawa odbywa się równolegle - na blogu oraz facebook decoszuflada -> KLIK 
 
Możesz zapisywać się na blogu oraz na fb równocześnie - udziel wtedy dwóch różnych odpowiedzi - wygrywa bowiem kreatywność ! ;)
 
2. konkurs polega na dokończeniu słowa:
"pamiętam..."
3. osoby blogujące udostępniają link ze zdjęciem u siebie na blogu, w widocznym miejscu
4. uczestnicy anonimowi lub osoby bez bloga pozostawiają e-mail w komentarzu
5. zabawa trwa do 15.10.2014 do północy
6. wyniki konkursu zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni od zakończenia zabawy - wygrywa komentarz, który mnie poruszy, rozbawi....po prostu wzbudzi emocje...
 
BAWIMY SIĘ ?
CZAS - START :)
 
Czekam na Wasze interpretacje słowa "pamiętam..."
 
iszart
 
BANER DO POBRANIA
(fot.niżej)
oraz link
 



20 września 2014

nowy produkt - stoliczki BLACK GOAT


Apetyt na takie stołeczko-stoliczki do mojego domu
miałam już od dłuższego czasu.

 Pewnego dnia - powstały dwa prototypy
(fot niżej)
które testowaliśmy podczas ostatnich dni.

Lekkie, łatwe do przenoszenia,
pomalowane matową czarną farbą akrylową
i zabezpieczone woskiem.
Brzegi blatów mają charakterystyczne obłe wykończenie
są takie opływowe.
Spod czarnej warstwy farby uwypuklają się słoje drewna.

 Można na nich siadać, można używać jako stoliczki...
Muszę przyznać, że spodobały mi się te nowe mebelki w domu.

Otrzymały nazwę BLACK GOAT
 czyli "czarny kozioł"

po lewej wersja THREE LEGS
po prawej FOUR LEGS

Dlaczego ?





Nazwa wzięła się stąd, że tuż po ich wyprodukowaniu
moja 5-letnia córka usiadła na jednym z nich
i radośnie oznajmiła,
że jedzie na koziołku....

Tak więc oto mamy koziołki.
Z trzema i czterema nogami....


Wszelkie testy wytrzymałościowe i użytkowe - przeszły pozytywnie.
Zatem...
...już niedługo - podobne warianty koziołków
w ilości limitowanej oczywiście
będzie można zakupić w mojej zakładce  FOR SALE
ale o tym poinformuję Was w osobnym poście...
Kochani - cudnego weekendu
i do następnego poczytania :)
iszart

 


18 września 2014

Yellow


Kochani...
DZIĘKUJĘ !
 
Za wszelkie miłe słowa, gratulacje i dedykacje (od Ani ;))
z okazji mojego występu publicznego w "Najpiękniejszych Dekoracjach MM".
 
Miło mi, że oceniacie mnie na 20 lat,
to znak, że mój sposób konserwacji
jest skuteczny :)
 
Jeszcze raz dziękuję, że nadal, od dwóch lat
do mnie zaglądacie :)
Niedługo - minie drugi rok jak wpadłam w blogowanie
jak przysłowiowa śliwka w kompot...
Ale ten fakt uczcimy innym postem.
 
A dziś...?
O kolorze, który uwielbiam.
 
 
Yellow...żółty.
Ale taki ziemisty żółty.
Przygaszony.
Taki lubię.


Lampka Yellow powstała z miłości do koloru żółtego.
Oraz jako energetyczna odpowiedz na ostatnio panującą szarość
w kolorystyce moich lamp.
 
Abażur ten daje bardzo miłe, jasne światło.
 
Jeśli ktoś z Was ma ochotę na żółty kolor i mój tripod
zapraszam do zakładki FOR SALE
Tam czeka na kogoś z Was
właśnie ta żółta lampka...
 
 


Oczywiście w moim otoczeniu
kolor żółty jest wszechobecny
Od poduszek po ubrania...

Postanowiłam Wam od czasu do czasu
pokazywać mój styl - nie tylko wnętrzarski,
ale także ten codzienny "kod ubraniowy".

Ostatnio polubiłam "przykrótkie" sweterki...
Jakby rozciągnięte - na szerokość.
Do tego luźna koszulka pod spodem.
Taki lekko zaniedbany strój, ale jakże ściśle kontrolowany.


No i moja ukochana kulka from Almi Decor.
Drewno połączone z masą perłową.
Nigdy bym nie przypuszczała, że w tej sieci upoluję taką fajną biżuterię.
Jak widać - tendencja do łączenia stylu wnętrzarskiego z modą
jest coraz bardziej popularna.
I widać to także w czasopismach wnętrzarskich,
gdzie coraz częściej możemy pomiędzy meblami
dostrzec modelkę ubraną w najnowszą kolekcję...

Ale czy nie jest tak, że to co tworzymy
wynika z tego jacy jesteśmy,
a to jacy jesteśmy - widać po tym jak się ubieramy ?


 
 
Kochani
za oknem SŁOŃCE !!!
Więc i ja zasyłam Wam dużo słonecznej mocy
życząc wspaniałego dnia


Zapraszam na zakupy do mojej zakładki FOR SALE
znajdziecie tam nie tylko żółtą lampkę, ale też
 deski, serca, guziki, transfery...
 rękodzieło, które tworzę w pojedynczych sztukach
wyjątkowo, w wolnych chwilkach i z natchnienia,
oraz wyprzedaże garażowe...


iszart


 
 


13 września 2014

SESJA "Moje Mieszkanie nr specjalny"

To był bardzo miły telefon.
Od Pani Redaktor Doroty Jaworskiej ("Moje Mieszkanie") .
 
Następnie - ogromne, pozytywne zaskoczenie....propozycja "fotograficzna"...
Taki dreszczyk miłych emocji...
 
Cóż mogę Wam powiedzieć ?
Wy - moi czytelnicy - już mnie troszkę znacie.
A czego o mnie nie wiecie - dowiecie się z numeru specjalnego...:)
 
Moje Mieszkanie Numer Specjalny 2/2014
Najpiękniejsze dekoracje domu
 
Zapraszam Was serdecznie do lektury:)
 


 
Ja - jestem tym bardziej pozytywnie nakręcona faktem tej sympatycznej publikacji,
gdyż w tym numerze - występuję razem z bliskimi memu sercu
koleżankami blogowymi :):)
 
Serdecznie pozdrawiam Kobiety z Pasją występujące razem ze mną
w numerze specjalnym MM :)
 
 
 

Dziękuję serdecznie Pani Redaktor - Dorocie Jaworskiej
oraz Pani Justynie Marczuk (sekretarz redakcji)
za sympatyczną współpracę...fajną przygodę...:)
 
Dziękuję także kochanej, pozytywnie zakręconej Madzi Mazurkiewicz (grupa LOOP)
za stylizację mojej osoby i piękny "portret fotograficzny":)




 


 

 
 Cóż Kochani - mogę tę całą przygodę podsumować tylko w jeden sposób...
kocham to co robię, to jak żyję, to kim jestem i jaka jestem,
mam blisko siebie wspaniałych ludzi i piękny świat...
codzienność jest zwykła i czasem szara,
ale ubieram ją w swoje pasje i tak sobie razem żyjemy...
w kolorach ziemi, w świetle lampek, świec, w zapachu drzew, jabłek, igliwia
fajnie jest
i oby tak dalej ;)
 
iszart
 





9 września 2014

Lampa tripod - wersja dla chłopaków

 Mam wrażenie, że nigdy nic nie stworzyłam
w stylu "dla chłopaków"...
Sięgam pamięcią, ale - chyba nie mam nic takiego
wśród swojego rękodzieła.

Na Waszych blogach oglądam czasem
typowo męskie gadżety hand made,
poduszki, skrzynki czy pojemniki decu...

Uzupełniam zatem swoje rękodzieło
o coś co wyobrażam sobie w pokoju nastolatka.
 
 
 
Czarno - szara lampka tripod
z owiniętym kablem.
 
Sądzę, że całkiem fajnie będzie wyglądała
pomiędzy modelami statków kosmicznych z LEGO,
na metalowym stoliczku nocnym,
lub wśród komiksów i plakatów z robotami.

 

 


Poza tym - jak dotąd - podstawy moich lamp trójnożnych
posiadały domalowane "białe skarpetki" > klik
albo po prostu - woskowane nóżki > klik

Tym razem - spróbowałam pomalować całą podstawę.
Farba jest matowa i zabezpieczona woskiem.
Stąd pewnie - widoczny na zdjęciach - lekki połysk.
 
 


Jakie jest Wasze zdanie ?
A może - zdanie męskiej części Waszych domowników ;)
 
Pozdrawiam Kochani !
Dziękuję za odwiedziny, komentarze...
Staram się odpowiadać na Wasze słowa w wolnych chwilkach...
 
isz