Ilość gości na stronie:

27 stycznia 2015

xs table - yellow

 
A jednak - w moim domu ponownie żółty.
A to za sprawą - żółtego zamówienia.
W poprzednim poście prezentowałam Wam xs table
w wersji surowej.
 
Dziś - xs table - w wersji żółtej.
 
 
Pozdrawiam Was słonecznie
i zmykam do dalszej pracy twórczej...
...dzieje się, oj dzieje się...:)
A u Was ?
 
iszart


 






21 stycznia 2015

XS table

Mamy jesienną, a może wiosenną ;) pogodę za oknem.
Nie ma śniegu, jest do siedmiu stopni na plus
i pada, pada, pada....

Właściwie - mi to nie przeszkadza.
Ale dzieci - tęsknią za śniegiem, sankami...

W moim domu zamieszkały wiosenne kwiaty
Nie mogłam oprzeć się ich urokowi w jednym z marketów.

Kochani
zasyłam Wam życzenia
miłego dnia :)

iszart

P.S. a u Was panuje jesień, wiosna czy prawdziwa zima ?
 


Na zdjęciach:
stołek black goat three legs - deco-szuflada
mini stolik XS table w wersji surowej (przed malowaniem) - deco-szuflada
pięciokątna podstawka - deco-szuflada
filiżanka Junnan - Duka
świecznik metal-szkło - domekprzylesie





13 stycznia 2015

floor lamp in black

Witajcie Kochani...
Dziś o moim kolejnym rękodziele...
 
 Ta czarna podstawa lampy podłogowej
powstała jako indywidualne zamówienie.
Ma długi kabel.
Na tyle długi, by swobodnie okręcić go
wokół nóżki.
 


O wersji małej
lampki black pisałam tutaj -> klik
 




Poniżej porównanie dwóch wersji moich lamp podłogowych:
czarnej i naturalnej
 

a przy okazji - pożegnanie z choinką
(dziś ją rozebraliśmy...)
 


...co wieczór nasza lampa pali się w salonie
i uwielbiam jej światło.
Abażur zakupiłam w IKEA (klosz JÄRA)
i jestem z niego bardzo zadowolona.
Jest prosto, naturalnie i co najważniejsze...
...100 % własnoręcznie :)

 
Poduszki na kanapie - to moje proste krawiectwo.
Ostatnio porzuciłam dodatki w kolorze żółtym,
które tak długo (aż od wiosny) - gościły w moim salonie.
W chwili obecnej - skłaniam się ku geometrycznym
 i monochromatycznym zestawieniom...
 
Kochani
dziękuję za wszystkie Wasze komentarze
jakie pozostawiacie :)
I za Wasze odwiedziny codzienne:)
 
Szykuję dla Was prezent :)
Niebawem ogłoszę Candy
na które już dziś serdecznie zapraszam :)
 
iszart
 



11 stycznia 2015

Coffee and chocolate...(recipe)

 
Niedziela.
W dodatku - wolna - bez pracy...
To czas gdy kawę pijemy
 nie dla podniesienia sennego ciśnienia,
ale dla czystej przyjemności...
 
Czym się różni kawa dla zmysłów
od kawy codziennej ?
 
Formą podania.
 
W poprzednim poście
skarżyłam się na moją malusieńką kuchnię.
Niestety - milimetrów kwadratowych
brakło, by wstawić ekspres do kawy.
 
Kawa więc powstaje tradycyjnie.
 
Ale posiada - nutkę czekoladowej fantazji.


 
Gdy serwuję moim gościom kawę ozdobioną czekoladą,
zawsze usłyszę apetyczne szepty z ich ust...
 
A stworzenie takiej kawy zajmuje sekundę
i ograniczone jest jedynie wyobraźnią...
 
 

 W lodówce trzymam słoiczek ze startą, gorzką czekoladą
i maleńką łyżeczką
 

 
Gdy już mam ubite zimne mleko
(z dodatkiem odrobiny cukru)
wlewam mleczną pianę do kawy
i szybko zabieram się za ozdabianie.
Przykładam do piany dowolną foremkę i...
wsypuję do środka wiórki czekoladowe...
 
 
Czekolada może przyjmować kształty serc, kwiatów
pierwszych liter imion osób dla których jest serwowana...
zależy jakie mamy foremki...:)
 
Taką kawę lubię najbardziej...
 
A Wy - próbowaliście...?
 
iszart
 


10 stycznia 2015

something about...kitchen

 
Co dziś zjemy na śniadanie ?
Kiedy obiad...?
Kolacja !
 

      Codzienne krzątanie po kuchni sprawia,
że dopiero czas i doświadczenie pokazują
co byśmy chcieli w niej zmienić, co udoskonalić. 
 
 I jakby nie było, ale wiele kobiet
nie jest zadowolonych z funkcjonalności swojej kuchni. 
 A to nabijamy sobie siniaki o źle rozmieszczone meble.
A to nie da się zamontować pewnych sprzętów.
Za ciasna lub za ciemna... 
 


 
Tak, tak...niestety...piszę o sobie
i o swojej kuchni ;)

Mimo to
lubimy w niej spędzać czas rodzinnie,
mamy swoje triki by się w niej razem zmieścić ;)
Baaa...nawet coś razem ugotować.
Ale...zmiany są konieczne !
 
W małej kuchni szczególnie muszę dbać o to,
by wszystko miało swój milimetr kwadratowy miejsca.
Nie ma mowy o nadmiarze naczyń, sprzętów.
A to co musi być - układam "piętrowo".
Jedno na drugim.
...
 
Rozwiązaniem dla malusieńkiej kuchni
jest najczęściej otwarcie jej na resztę domu.
Hmmm...u nas to nie taka prosta sprawa.
Ściany nośne i...sąsiedztwo przedpokoju
nie ułatwiają takich decyzji.
 
No ale skoro w obecnych czasach
 stawia się wannę w sypialni
i nawet toaletę widać zza szklanych drzwi
to czemu nie kuchnia
otwarta na przedpokój ?
 
...
 
I tak sobie "rozkminiam" dylematy
przy kawie i czekoladowym ciasteczku...
 
Pozdrawiam Was weekendowo
 
iszart

 




 

 

 
 


Zobacz także