12 stycznia 2017

poduszka / from second hand







Lniana. Ręcznie haftowana. Jak nie pokochać ?

W poszukiwaniu czegoś wyjątkowego zawędrowałam w trochę niedostępne mi tereny secon hand.
Polowanie zakończone strzałem w poduchę.
Nie mam obecnie wielu okazji bywać w takich fajnych miejscach gdzie sprzedaje się takie używane szmatki. Ale wiem doskonale, że warto. Bo jestem znudzona już tym co serwuje mi świat ten wokół mnie. I szukam nowych wrażeń.
Przekopać się przez stertę szmat,by wyciągnąć za ogon jakąś miłą dla oka zdobycz to ekscytujące zajęcie.
Pewnie koca w second hand bym nie kupiła. Jakoś mam zbyt spore pojęcie mikrobiologiczne.
Ale poduchę pod pupę ? Czemu nie ?

Moc Pozdrowień
isz

8 stycznia 2017

winter slow time






Zimowy slow time.
Trzy dni wolnego czasu, bez pracy i zobowiązań to dla mnie ekstremalny rarytas. Mróz mi trochę pokrzyżował plany, bo bardzo chciałam spędzić ten czas aktywnie na świeżym  powietrzu. Ale nie da się niestety wysunąć nosa z domu. Od kilku dni utrzymuje się powiem ekstremalna dla mnie temperatura poniżej zera. Wczoraj dobiła do minus 27 st.C na moim termometrze.
Ale to nie szkodzi. Przy domowym kominku, przy herbacie, otulona szalem toczę sobie mało aktywny slow time.
Pozdrawiam z epicentrum lenistwa.
isz





5 stycznia 2017

Styczeń











Styczeń.
Nikt już nie biega za prezentami. Odpoczywamy po szalonym grudniu.
Szukamy towarzystwa do umilania zimowych wieczorów. Dobrym wyborem jest koc, kot, mąż, sąsiad lub galaretka. Fajny taki styczeń. Jeszcze nie otrząśnięci z klimatu świętowania. Jeszcze nie zmarznięci tak do końca. Nie zmęczeni zimą. Jeszcze czekamy na śnieg i bałwana.
Fajny taki styczeń.

Tu i teraz.
Nie chcę odrywać myśli od świątecznych celebracji. Jeszcze mi się trochę chce światełek, choinki, pierniczków. Niech to sobie jeszcze chwilkę trwa.
Karnawał ma swoje prawa. Bale, imprezy, spotkania. Fajny taki styczeń.

Galaretka.
Od lat robię galaretki w okresie Świąt. Te słodkie. Z owocami, bitą śmietaną. I zawsze znikają w ekspresowym tempie. To taka słodka alternatywa dla ciast.
Na kolacji Wigilijnej - moje galaretki są zawsze ostatnim daniem - jeśli można je podnieść do tej rangi. Robię je w maleńkich filiżankach. Są tylko taką kropeczką nad i. Dopełnieniem.
Czy lubicie ?

Ściskam moich czytelników
isz



3 stycznia 2017

zimowe kadry / hello 2O17





Hello New 2O17
Wszystkim moim wiernym i kochanym czytelnikom zasyłam serdeczne życzenia Noworoczne.
Dziękuję Wam, że nadal do mnie zaglądacie. Trwacie wiernie. Odzywacie się w komentarzach. Bardzo lubię je czytać. I ogromnie przepraszam, że nie mam Wam kiedy odpowiadać.
Na pewno odczuwacie, że mało mnie na blogu. Taki już mój zabiegany żywot.
Od pewnego czasu jestem co dzień na instagramie (klik deco.szuflada instagram). Kto chce mnie tam oglądać - zapraszam.
Bo oczywiście pasja fotografowania, zamykania życia w kadrach i wszelakie twórcze akcje mnie nie opuszczają. I nadal czasem tworzę dla Was lampki, choć wolę chyba ich szeroko nie reklamować. Bo nie jestem w stanie znikać w garażu zbyt często na zbyt długo.
Kochani - wszelkiej pomyślności, miłości i samych pięknych kadrów życia w całym 2O17 roku!

Co minęło?
Rok temu jęczałam Wam, że zmieniam pracę i wjeżdżam na grubą arenę nowych obowiązków i trudnych zakrętów. Trwam na stanowisku choć łatwo nie jest. I za chwilę minie rok od kiedy nowości stały się rytuałem. Ale...zaraz, zaraz...w sumie - w moim zawodzie trudno o rytuał. Ja muszę być cały czas na bieżąco. Zatem - uczę się...bez przerwy siedzę w czasopismach medycznych, po uszy tkwię w aktach prawnych, zaglądam na wykłady i konferencje i uczę nowych przyszłych geniuszy zawodu.
Nooo...tyle prywaty.

Co w planach?
Czekam na narodziny pięknej witryny z drewna. Specjalnie dla mnie. Ręcznie robiona...marzenie...
Pragnę pokazać Wam też piękny pokój przemalowany na atramentowo. Malowany bardzo ciekawą techniką opatentowaną przez mieszkankę tego pokoju.
Może uda się także zaprezentować Wam w tym roku kilka pięknych piosenek nagranych przez wspaniałych ludzi.
Zabiorę Was też w świat schodów.
I zapukamy w drzwi sąsiadów - może otworzą nam wnętrze oryginalnego domu z którego pochodzi nasza pra, prababka...
Odnowimy też parę mebli, które grzecznie czekają w garażu. Bardzo starych mebli.
No i pewnie pojawią się po drodze sesje produktowe, niespodziewane akcje, wakacje i wyjazdy...

Postanowienia? Nie dla mnie...
Na ten rok mam tylko jedno postanowienie. Porządnie zadbać o siebie. Wiem co muszę ogarnąć, pokochać, z czym się pogodzić, co wypłukać z tętnic, zasiać w duszy.
I tylko to pragnę podsumować za rok.

Kochani
powodzenia  w Nowym Roku
isz








22 grudnia 2016

Muzyczny prezent dla czytelników








Dawno temu.
Kiedy byłam małą dziewczynką uwielbiałam bawić się figurkami szopki poustawianymi pod choinką. Miałam sporą kolekcję postaci, zwierzątek. Przynosiłam Jezuskowi prawdziwe sianko.
I śpiewałam kolędy przeglądając się w wielkich bańkach zawieszonych na choince.
To był taki ulubiony czas.

Szopka.
Uwielbiam oglądać szopki. Podziwiać kunszt wykonania, pomysłu. Wędruję wtedy myślami w dalekie kraje i odległe czasy. I staram się wyobrazić sobie prawdziwy bieg wydarzeń.
Ludzi, miejsca, przedmioty...
Narodzenie Jezusa nie jest jakimś tam wymysłem kultury. Biblijną opowiastką. Mitem, legendą czy historią z pokolenia na pokolenie.
I w sumie narodzenie Jezusa nie jest wcale tak bardzo odległe jak era dinozaurów. Zawieszone gdzieś tam miliony lat temu. To tylko dwadzieścia setek do tyłu.
Ludzie znali ogień, pieniądze, złoto i doskonale rozumieli już na czym świat się kręci.
No może myśleli wtedy, że jest płaski...

Historia.
Nie trzeba być chrześcijaninem, by potwierdzić autentyczność wydarzeń. To co stało się w Betlejem 2ooo lat temu znają doskonale inne religie i kultury. A Jezusa uznają za proroka i kogoś wyjątkowego. Dla jednych się narodził i został zabity. Dla innych dodatkowo powstał z grobu. I przeniósł się do innego świata jakim podobno jest niebo.
Brzmi to wszystko tajemniczo. Niewyobrażalnie. Jak dobry scenariusz. I w sumie nie dziwię się, że Kościół Katolicki jaki Jezus założył wzbudza tyle kontrowersji.
Zasady i ustanowione Sakramenty Święte nie mieszczą się bowiem rozumowo w naszych mózgach póki co. Ale w sumie ~ po co wiara bez wiary... bez tajemnicy... bez czegoś ponad ludzki rozum...

Biznes.
Im dalej w las tym lepszy Świąteczny biznes. Na początku poganom daleko było do świętowania Bożego Narodzenia. Bo w Jezusa nikt nie wierzył tylko w słońce, księżyc, ogień i wiatr. Ale z czasem tak im się ta chrześcijańska zabawa spodobała, że nazwali sobie ten okres Gwiazdką. No i mamy gwiazdki. Stroiki. Prezenty. Wspaniałe klimaty. Choinki. Bombeczki i łańcuszki. Stado mikołajów ... też ukradzionych przez pogan i przerobionych w krasnala z czerwoną czapą. Biznes is biznes.

I co dalej...
Ja przywykłam. I uważam, że to dobrze, że ktoś tam może sobie zarobić na świątecznych ozdobach. Że wprowadzamy klimat dla naszych dzieci. Klimat spokoju, bycia razem, obdarowywania.
Niech tam sobie poganie kradną Boże Narodzenie i robią z niego Gwiazdkę jeśli przynosi to sporo dobrego. Zjeżdżanie się rozdzielonych rodzin. Spotkania przy stole. Wspólne gotowanie. I miłe biesiadowanie. Liczy się dobro. Jeśli robimy coś w imię dobra to na pewno takie ziarnko wyda owoc. Choćby nasze dzieci zauważą, że jest taki czas...taki czas wyjątkowy...czas się pogodzić, darować sobie to czy tamto, uśmiechnąć się.

Kolędowanie.
Uwielbiam śpiewanie kolęd. Mam swoich ulubionych wykonawców. Najlepsze chóry i kapele. I nieodłącznie kolędy towarzyszą mi w każde Święta od Wigilii począwszy.
Lubię też pastorałki i tzw. piosenki gwiazdkowe. Muzyka koi obyczaje. A wspólne kolędowanie jest dla mnie tak przejmujące jak najczulsza melodia. Śpiewamy "na głosy", czasem zagramy jak ktoś ma instrument...
I tak jak kiedyś, dawno temu, gdy byłam małą dziewczynką siadam przy choince i śpiewam.
I w tym roku mamy gitarę. Uczymy się. Więc będzie pięknie.



Z okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia mam dla Was piękną muzyczną niespodziankę.
Kolęda.
Kolęda nagrana niedawno w studio przez dwoje utalentowanych ludzi i zaaranżowana z moimi świątecznymi fotografiami.

Zapraszam Was do wspólnego kolędowania. Z całego serca.
Radujmy się tym czasem (: I bądźmy ufni i spontaniczni w wierze jak pasterze, którzy jako pierwsi poznali Jezusa....

Śpiewają dla nas:
Karina Markowska. Utalentowana dusza. Rękodzielniczka. Wokalistka w zespole Cool Band.
Ks. Damian Toczek. Gra na różnych instrumentach. Obdarowany pięknym głosem. Porywa do śpiewu resztę świata.

Zapraszamy.
"Przybieżeli do Betlejem"


iszart

17 grudnia 2016

Prezent dla mężczyzny / jak spełnić marzenie






Polski znak jakości.
Mam dla Was bardzo ciekawy filmik. Przyjemna muzyka. Piękne ujęcia. I polski znak jakości.
Klik i przenosimy się w świat mody. Ale nie tylko o modę tu chodzi.
Chodzi tu też o pokazanie, że z pasji rodzi się wielki sukces. Z małego nasionka wyrasta potężne drzewo. Firma o pięknych tradycjach.

Muszka Marzeń.
Firma ta nie tylko szczyci się sukcesem - oryginalnością wzornictwa, jakością i tradycją, ale także spełnionymi marzeniami. Pomaga bowiem spełniać marzenia poprzez współpracę z fundacją "mam marzenie". Chore dzieciaki mają dzięki fundacji szansę spełnić swoje marzenie. Na przykład Miłosz chory na białaczkę mógł zobaczyć mecz swojej ulubionej drużyny na żywo w Barcelonie (klik) .
Firma pomaga fundacji spełniać marzenia dzięki sprzedaży Muszki Mosca.

Od serca.
Teraz jest taki czas. Czas obdarowywania. Bardzo często mamy problem co kupić naszym kochanym mężczyznom. Nawet jeśli to mają być bokserki ;) to niech będą z polskim znakiem jakości.
Jeśli nadal nie wiecie co kupić swoim najbliższym mężczyznom na prezent pod choinkę - to od tej chwili już wiecie :)
Prezentuję Wam bowiem markę Recman.pl
Na stronie marki znajdziecie mnóstwo wspaniałych pomysłów na prezent. Ja serdecznie polecam - oprócz pięknych koszul i swetrów - męskie perfumy. Portfele. Krawaty i paski.
I oczywiście - do koszyka - włóżcie jedną z pięknych Muszek Mosca. By pomóc spełnić marzenie :)

iszart






Podziękowanie dla marki.







14 grudnia 2016

mieszanka herbaciana domowa / free tea labels






Herbata.
Niezaprzeczalnie jest w każdym domu. Prędzej spodziewam się, że nie masz w domu kawy.
Ale herbatę masz na 1OO%. I na pewno masz swój ulubiony smak. Sposób parzenia i serwowania.
Swoje ulubione herbaciane dodatki.
Ja bardzo rzadko sięgam po kawę. Ale herbatę piję co dzień. W różnych wersjach. Kilka filiżanek dziennie. I uwielbiam tworzyć różne "wariacje na temat herbaty".

Czy wiesz o tym, że możesz stworzyć swoją własną mieszankę herbacianą w domu ?
I taka herbata może stać się idealnym prezentem dla kogoś bliskiego...

Jak stworzyć domową mieszankę herbacianą ?
Aby wyczarować mieszankę herbat potrzebujesz składników, które bez problemu zakupisz lub stworzysz samodzielnie.
Potrzebujesz skórki pomarańczy, cytryn, jabłek, owoce moreli, malin, truskawek, jagód...
cynamon, imbir (mielony lub korzeń), goździki, prażone migdały, drobne kawałki marcepana...
suszone płatki słonecznika, bławatka lub hibiskusa...
Owoce kandyzowane. Rodzynki. Kokos.
Owoce i skórki należy wysuszyć w piekarniku.
Wymienione składniki zestawiamy z ulubioną herbatą sypaną (zielona, czarna, biała, melisa, czystek, mięta).
Melisę, miętę czy czystek najlepiej zakupić w formie sypkie zioło.
Po wymieszaniu składników herbaty możemy je skropić aromatem spożywczym.
W internecie znajdziecie gamę aromatów. Kosztują niewiele.
Mieszankę zamykamy w szczelnym pojemniku. I oczywiście - pięknie opisujemy :)

Na zdjęciu w filiżance widzicie herbacianą mieszankę:
liście herbaty zielonej i czarnej, suszone płatki słonecznika i bławatka, kandyzowany ananas, aromat cytrynowy.

Sklep z herbatą.
Gotowe mieszanki herbaciane można zakupić zarówno w internecie jak i w sklepach stacjonarnych.
Za gotową mieszankę zapłacimy w sumie tyle ile za komplet składników do własnej mieszanki.
Tylko, że z własnych składników przygotujemy o wiele więcej herbaty. I będzie miała ona znacznie większą wartość dla nas. I dla osoby obdarowanej. Bo powstanie samodzielnie.
Bardzo przyjemna zabawa - wyczarować swoją własną mieszankę herbat.
Zachęciłam Was ?








Poniżej mam dla Was darmowe etykiety do pobrania. Możecie ich użyć do ozdobienia swoich własnych mieszanek lub tych zakupionych w sklepie.
Etykiety - po wydrukowaniu - namoczcie w silnej esencji herbacianej z dodatkiem aromatu. I wysuszcie na kaloryferze. Będą pięknie pożółkłe, postarzane i pachnące herbatą.
Będą przypominać etykiety szarpnięte zębem czasu...

Kochani - życzę udanej zabawy w tworzenie własnej mieszanki herbacianej.
Jeśli dotąd nie mieliście pomysłu na niektóre prezenty - to dziś Was oświeciłam :)
U.Ś.C.I.S.K.I
iszart






.......

Free labels / darmowa grafika do pobrania
klik tutaj





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...