NUXE. Zacznijmy od początku. Filozofia luksusu.












Dzień Dobry Kochani.
Chciałam Was dziś wprowadzić w przestrzeń moich kosmetycznych zachwytów. Ale uczynię to subtelnie gdyż moja lista ulubieńców - choć nie jest długa - wymaga opowiedzenia choć krótkiej historii . Nazwijmy to początkiem serii wpisów o pielęgnacji ciała, włosów, paznokci.

Wybierając dla siebie produkty pielęgnacyjne sięgam od lat głównie do tych, które są dostępne w aptekach /zapewne z racji zawodu, choć bywam też w drogeriach/, mają w składzie jak największy procent naturalnych składników, bazują na dobrej praktyce produkcji. Idealnie jak marka może pochwalić się medycznym rodowodem i początkiem swojej historii. Ma przystępną cenę i długoletnie doświadczenie na rynku. Bardzo zwracam też uwagę na opakowanie. Mało która firma może się pochwalić dozownikami, które pomagają zachować długo jałowość produktu i zapewnić jego 100% wykorzystanie. Oczywiście na koniec wymienię cechę, która jest wynikiem mojego estetycznego podejścia do życia - ładne opakowanie. Im bardziej prosta forma podania tym lepiej dla mych oczu i duszy.

NUXE.
Dziś przedstawię markę NUXE. Firma powstała we Francji na początku lat 90-tych. Założycielką marki jest kobieta - Aliza Jabes - która zafascynowana pracą w laboratorium badawczym w Paryżu oraz zainspirowana światem roślin przez swojego ojca farmaceutę - postanawia wyprodukować kosmetyk, który będzie kojarzony z naturalnością, pielęgnacją wielozadaniową i kroplą luksusu.
Siła działania natury i subtelność zapachu zamknięte w pięknej, szklanej buteleczce. Tak powstał kultowy produkt marki NUXE dając początek całej gamie produktów opartych na naturalnych składnikach.
Wielofunkcyjny suchy olejek Huile Prodigieuse do twarzy, ciała i włosów.
Mając go pośród swoich produktów pielęgnacyjnych - mogę go wykorzystać na wiele sposobów.




Zastanawiam się czy znacie tę markę i czy macie na swoich półkach olejek Huile Prodigieuse. Bardzo podoba mi się wersja OR tego olejku - z mineralnymi drobinkami, które mienią się na skórze.

Skład.
Olejek zawiera 98,1% składników pochodzenia naturalnego /7 szlachetnych olejków/:
wysoko odżywczy i przeciwstarzeniowy olejek Tsubaki
łagodny i kojący olejek Migdałowy
nawilżający olejek z Kamelii
wygładzający olejek z Ogórecznika
łagodzący olejek z Orzechów Laskowych
odżywczy olejek Macadamia
regenerujący olejek Arganowy. 
Nie zawiera parabenów, silikonu ani olejów mineralnych. Zatem nie ma nic wspólnego z oliwką jaką znamy z pielęgnacji niemowląt. Nie ma nic wspólnego z zatykaniem porów i tworzeniem zaskórników. I nie ma nic wspólnego z tworzeniem tłustej plamy na skórze do której przyklejają się włosy, meszki ubrań i kurz.

Zadania.
Suchy olejek Huile Prodigieuse używam do różnych celów. Najczęściej nawilżam nim moje bardzo delikatne dłonie i płytki paznokci. Jako farmaceutka mogę go śmiało polecić do wspomagania leczenia problemu gryzienia paznokci i skórek. Doświadczenie w tej dziedzinie już mam. Olejek zawiera cenną witaminę E oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, które regenerują uszkodzoną skórę. Jego łatwo wchłaniająca się formuła nie powoduje problemu tłustych palców i dłoni zatem można go nosić w torebce, mieć na biurku w pracy i wcierać często w płytki nie brudząc przy tym ubrania czy papierów. Smak olejku przypomina naszej głowie o odruchu podniesienia dłoni do ust i cofa odruch gryzienia skórek czy paznokci.
W aptekach można zakupić niedrogie produkty typu "gorzki paluszek" oraz inne gorzkie płyny i lakiery dla osób, które zmagają się z tym problemem. Ale jest to bardzo ograniczona metoda i z doświadczenia zawodowego już wiem, że bardzo mało skuteczna. Małym dzieciom być może nieco pomoże, ale osobom dorosłym już nie, a zwłaszcza kobietom, które chcą mieć paznokcie pomalowane na kolor. Kobiety także gotują dla rodziny. Taki lakier czy płyn zostają na produktach spożywczych nadając gorzki smak. Sama miałam okazję się o tym przekonać. Aby pokonać problem skubania skórek i paznokci należy szczególnie zatroszczyć się o swoje dłonie. Wizyta u dobrej kosmetyczki, aby usunąć dokładnie źle pielęgnowane skórki oraz dobranie odpowiednich preparatów odżywczych to najważniejszy krok w stronę poprawy. Olejek NUXE bardzo w tym procesie pomaga.

Olejek przydaje mi się do nawilżania końcówek moich długich włosów. Lubię łączyć go też z moim kremem do twarzy /napiszę o nim innym razem/. Ale moim ulubionym patentem są peelingi z olejku.

Peeling.
Przepis na peeling z suchego olejku Huile Prodigieuse:

cukier trzcinowy - płaska, mała łyżeczka
olejek Huile Prodigieuse NUXE - 6 kropli
moździerz

Do moździerza wsypuję cukier oraz wkraplam olejek. Delikatnie rozkruszam cukier na mniejsze kryształy i łączę z olejkiem. Nad umywalką lub wanną nakładam składniki na twarz i kulistymi ruchami wykonuję peeling. Spłukuję wodą i lekko osuszam ręcznikiem.
Skóra staje się delikatna, aksamitna wręcz i wspaniale nawilżona. Polecam.

Zapach.
Dla mnie linia zapachowa Huile Prodigieuse jest niezwykle naturalna i subtelna. Kojarzy mi się z czymś delikatnym, a równocześnie z czymś niezwykle silnym. Jest uniwersalna, choć nieco retro. Ten zapach się nie nudzi. Nie przemija wraz z modą. Spróbujcie gdzieś kiedyś i dajcie znać co sądzicie...




Wartość.
Gdybym miała napisać o olejku i jego wartości zapewne oceniłabym go pod szerokim kątem zawartości i składników, uniwersalności i pod kątem kropli luksusu jakiej dostarcza kobiecie. Oczywiście panowie także mogą go używać. Nie obawiam się także o użycie go na skórze mojej 8-letniej córki. Ale olejek ten wprowadza w nasze pielęgnacyjne życie pewne rytuały i to one kojarzone są tu z luksusem, zapracowaną kobietą, która potrzebuje odrobiny czasu dla siebie. NUXE już taki jest. I chyba dobrze, bo taka właśnie była idea podczas tworzenia olejku w laboratorium w Paryżu. Kropla luksusu wcale nie jest zarezerwowana dla ludzi bogatych. Kropla luksusu jest dla wszystkich, którzy chcą celebrować małe chwile. Kropla luksusu należy się każdej kobiecie niezależnie od wieku, zamożności, statusu. Jest wpisana w naturę kobiety i potrzebujemy jej tak samo jak szacunku i zachwytu.

Wyobraźmy sobie spokojne, niedzielne popołudnie gdy spotykamy się z naszą zapracowaną, zmęczoną mamą, siostrą, ciocią, przyjaciółką...
Nie siadamy przed telewizorem. Nie rozmawiamy o kłopotach rodzinnych, tragediach na drogach i o poniedziałku, który bywa nieznośny i nastanie dnia następnego. Natomiast włączamy ulubioną muzykę. Parzymy dobrą kawę i celebrujemy spotkanie kobiet. Wspominamy dobre rzeczy, uśmiechamy się w milczeniu i spędzamy razem czas inaczej niż zwykle. Cieszymy się sobą. Każda kobieta - gwarantuję Wam - potrzebuje takiego czasu z drugą kobietą. Spokoju i relaksu. Tyle się od nas wymaga. A tak mało się docenia. To co opisałam jest właśnie luksusem. Może tego teraz nie czujecie, macie zabiegane myśli i spojrzenia. Ale opisuję Wam najprawdziwszy luksus jaki można mieć w swoim życiu bez pieniędzy, bez wyjątku gdzie jesteście i kim jesteście. Luksus żyje w naszych duszach i jest naturalnością. A nie blichtrem jaki serwuje telewizja.
Ludzie, których posądzacie o bogactwo bardzo często potrafią właśnie pięknie gospodarować swoim luksusem osobistym i wewnętrznym.
Nie kupują piątej paczki chipsów w tym tygodniu swoim dzieciom. I nie marnują prądu na spanie przed telewizorem.
Luksus zaczyna się w głowie.

Wracając zatem do ceny olejku...100ml z pompką kosztuje około 100-120 zł. Można trafić też na dobre okazje gdy olejek dodawany jest jako gratis do produktu tej marki /pojemność zależy od oferty/. Jest to bardzo wartościowy prezent dla bliskiej osoby.

Na koniec pragnę podkreślić, że post nie jest sponsorowany. Olejek jak również pozostałe produkty pielęgnacyjne zakupiłam sama i oceniam je według swoich własnych kryteriów.
Ponieważ otwieram tym wpisem cykl pielęgnacyjny oficjalnie obiecuję Wam odpisywać pod tego typu wpisami na Wasze pytania i chętnie podzielę się swoją wiedzą, którą wykorzystuję zawodowo.
Niebawem opowiem Wam o kolejnych fajnych produktach.

Pozdrawiam serdecznie czytelników wiernych i tych nowych.
Do następnego...
iszart




Na zdjęciach kultowe produkty marki NUXE /klik/ kosmetyki naturalne.
Wielofunkcyjny suchy olejek. Twarz, Ciało, Włosy Huile Prodigieuse.
Perfuma z linii zapachowej olejku.


Komentarze

  1. Super post :), czekam na kolejne.
    PS. Fajnie, że mi o nim przypomniałaś. Dzięki za przepis na peeling...jakoś wcześniej nie pomyślałam o takim zastosowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna opcja. Muszę o czymś takim pomyśleć dla mojej wybranki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego nie znalam i Suuper ,ze moglam sie o takim olejku wiecej dowiedziec :)) Musialabym sprobowac :)) Pozdrawiam Cie Cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe produkty. Ciekawe czy są też męskie warianty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach zapowiada się naprawdę dobrze, chyba będę musiała sobie taki sprawić bo szukam czegoś w ostatnim czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda to bardzo ciekawie. Muszę się rozejrzeć za tymi produktami gdzieś.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...