kuchnia z połyskiem




Moja kuchnia.
Biała kuchnia z frontami z połyskiem. W sierpniu minęły dwa lata jej użytkowania. Zaprojektowałam ją sama. Założeniem projektu było, aby kuchnia była jak najmniej widoczna. Otwarta jest bowiem w stronę wejścia do domu z ganku. Wizualnie kuchnia zlewa się z białymi ścianami. Wysokie szafki górne sięgają aż pod sufit i zapewniają sporo miejsca do przechowywania w tej maleńkiej kuchennej przestrzeni. Szafki bez uchwytów /otwiera się je z pomocą frezów/ też ujednolicają tę strefę czyniąc ją mniej widoczną. Jedynym wyróżniającym się elementem są blaty dębowe. Naturalny na stole oraz płyta na blatach.
Sprzątanie frontów z połyskiem jest bardzo proste, ale musi odbywać się systematycznie. Przecieram fronty ręcznikiem papierowym po spryskaniu płynem np. do szyb /bez alkoholu/. Na takich frontach - pod światło - widać ślady palców. Takie fronty są trochę jak lustro. Zmywają się jednak łatwiej. I dają poczucie, że kuchnia jest na prawdę czysta. Łatwo bowiem dostrzec efekt sprzątania.
Osoby, które nie są w stanie wyrobić w sobie odruchu przecierania białych, połyskujących szafek powinny zrezygnować z pomysłu podobnej kuchni. Ja już miałam kiedyś matowe fronty i doskonale czuję różnice. Plusy i minusy. Dla mnie z przewagą dla frontów z połyskiem. Meble matowe w małej, ciasnej kuchni, gdzie para i tłuszcz mają łatwiejszy dostęp do powierzchni "zaklejały się" w małych porach. Matowe meble czyściło mi się trudniej choć robiłam to rzadziej. Ślady po palcach były mniej widoczne, ale jednak pozostawały.
Fronty z połyskiem dają mi jednak większy komfort czystości i łatwości sprzątania. Dodatkowo odbijając światło, rozjaśniają optycznie małą, ciemną kuchnię.
Biel frontów matowych w takim wnętrzu natomiast stawała się bardziej żółtawa.
Po dwóch latach intensywnego używania - moja kuchnia zdała egzamin celująco.
Jak wyglądała wcześniej możecie zobaczyć tu /klik/ oraz tu /klik/. A także w zakładce kitchen i remont starego domu.
Ja sobie życzę kolejnych dobrych lat w kuchni.

Na zdjęciach odrobina jesieni w kuchni oraz jesienna grafika od follygraph.

Teraz - kiedy jestem w szpitalu na badaniach - bardzo tęsknię do mojej kuchni. Obecnie nie wolno mi nic jeść - jedynie pić - tym intensywniej myślę o tym co ugotuję po powrocie. Obserwuję Wasze profile na instagram i podziwiam co dziś dobrego zajadacie.
Po takim poście smak i zapach wyostrzają się maksymalnie.

Dobrego dnia Kochani
iszart












plakaty "cztery pory roku" follygraph.pl /klik/

Komentarze

  1. Musze przyznać, że bardzo fajnie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka życze i szybkiego powrotu do gotowania
    U Ciebie jak zawsze cudny klimat

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kuchnia, piękne zdjęcia, generalnie same ochy i achy:) Pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń
  4. W kwestii mebli kuchennych jaki rodzaj najlepiej wybrać czy meble bukowe będą się nadawać? Gdzieś na którymś blogu czytałem, że to naprawdę porządny rodzaj drewna prawda to czy mit?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że szybko powrócisz do swojej ulubionej i pięknej kuchni :))
    Bardzo sobię cenię wymianę doświadczń i lubię takie 'praktyczne' posty ;)
    Wróciłam do tych zalinkowanych i niestety nie znalazłam informacji o blacie - czy może pamiętasz jaka to firma?
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam tu.....wszystko opisałam (:
      http://deco-szuflada.blogspot.com/2015/07/projekt-maa-kuchnia.html

      Usuń
  6. Izus mam nadzieje, że wszystko dobrze... ostatnio tak czesto slysze zle nowiny :( Trzymam kciuki za szybki powrot do kuchni i zdrowia Ci życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sie zestresowalam, że komentarz z meza profilu wyslalam :P

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia :) Życzę szybkiego powrotu do zdówka

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesienne akcenty wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie to wszystko wygląda, kompozycja niczego sobie, osobiście nie lubię błyszczących akcentów ale tutaj zrobię wyjątek, bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładna twoja kuchnia, ale z połyskiem nie dla mnie:) Zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę fajny sposób przygotowania wnętrza!

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie ta kuchnia robi wrażenie! Bardzo podobają mi się wszelakie meble drewniane a te są naprawdę piękne. I w przeciwieństwie do poprzednika ja bardzo lubię błyszczące akcenty :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się to co pokazaliście, ze zdjęć wylewa się klimat. Aż chciałoby się to zobaczyć na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne, inspirujące zdjęcia. I w tekście ujęte chyba sedno sprawy - czyli fakt, że błysk na meblach MUSI wywołać zmianę nawyków sprzątania, aby wyglądały pięknie. To prawda, że matowych nie trzeba czyścić codziennie, ale kiedy już to się robi, niejednego chyba opuszcza cierpliwość. Za to błyszczące meble, przecierane codziennie (kilka minut pracy) odwdzięczą się pięknem w pełnej krasie. A efekt? Widoczny choćby na zdjęciach w tym tekście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pokazujesz na zdjęciach bardzo fajny klimat. Tak przytulnie i tak 'domowo' w twojej kuchni :) Bardzo ładnie. Podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrówka po stokroć! Masz piękną kuchnię. Mnie zaintrygował przepięknej urody czajnik!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...