Remont starego domu / proste ściany / tynki czy płyty

Dziś temat mało kobiecy ?
O nie :)
Każda kobieta,
która planuje budowę lub remont domu
prędzej czy później zmierzyć się musi
z tą decyzją.
Tynki czy płyty ?
 
W przypadku naszego domu
już na kilka miesięcy przed remontem
rozważaliśmy obydwie opcje.
 
O tym - co znajduje się pod tynkami starych domów
pisałam i pokazywałam Wam tutaj (klik)
Trzcina, glina, stare szmaty upchane w zakamarki.
I na tym "lepiono" tynk, wapno czy coś w tym stylu...
 
Podobno - lepszą opcją - są właśnie tynki.
W nowym budownictwie - uważam - powinno się je kłaść.
Dają możliwość łatwego montażu mebli wiszących czy obrazków.
Rzadko pękają i nie dudnią gdy się w nie zastuka.
Są wytrzymalsze. Ale wymagają równych ścian
i dobrego położenia...
 
Gorzej sprawa się ma w przypadku takich starych domów jak nasz...
 
Wyobraźcie sobie, że różnice w wysokości ścian
(od podłogi do sufitu)
w tym samym pomieszczeniu
sięgały 20 cm.
Co oznaczało, że sufit w jednym kącie pokoju
był o 20 cm niżej niż w drugim.
Dodatkowo - ściany "falowały" w kątach.
Jedyną szansą na wyrównanie - były płyty,
którymi zdecydowaliśmy się wykończyć pomieszczenia.
 
 
Na zdjęciu niżej - widać jak krzywo wisi stelaż pod sufitem.
Po lewej stronie niżej - po prawej wyżej.
 
Płytami przymocowanymi do specjalnych stelaży
można wyrównać te różnice.
Musiałam się jednak pogodzić z faktem,
że utracę na każdej ścianie kilka centymetrów przestrzeni.
Coś za coś.
 
 
Dodatkowo - płyty g-k powodują powstanie przestrzeni
pomiędzy ścianą do której są przykręcane
a powierzchnią płyty.
Utrudnia to możliwość montażu mebli wiszących i półek.
Półki czy meble nie mogą być zawieszone na samej płycie.
Jest ona zbyt słaba, by utrzymać mebel.
Trzeba używać odpowiednio głuuuugich wkrętów,
by zakotwiczyć się w pierwotnej ścianie pod płytą.
 
Dlatego - jeśli planujecie obłożenie ścian płytami
bardzo dobrze jest jeśli macie rozrysowany projekt wnętrza
i potraficie dokładnie wskazać miejsca montażu mebli.
W tych miejscach - pomiędzy ścianą, a płytą
montuje się deski, które będą stanowiły punkt wkręcania mebli.
 
Co jeszcze się mówi o płytach ?
 
 
Płyty posiadają wiele śrub i szczelin w miejscach łączenia.
Dziury te szpachluje się, zakrywa odpowiednimi preparatami klik tutaj.
Miejsca styku płyt, zabezpiecza się specjalnymi taśmami,
które mają zniwelować pękanie.
To wszystko nie jest takie proste.
Doskonale wiem, że mój dom cały czas "pracuje"
Ściany ruszają się i na pewno będą pękać.
Dlatego nikt nie da Wam gwarancji, że ściany z płyt
nie pękną niedługo po pomalowaniu.
Trzeba je wtedy zaszpachlować, zagruntować klik tutaj i jeszcze raz malować.
 
 
Być może to co piszę - brzmi jak jakiś kiepski dowcip
na dodatek za pieniądze....
Niestety - każda inwestycja, remont, budowa
to kwestia plusów i minusów.
Jeśli komuś wydaje się, że osiągnie ideał wnętrzarski,
że doskonale dobierze materiały oraz metody,
że stanie się posiadaczem ścian o kątach 90 stopni,
o idealnie gładkiej powierzchni
niestety - zawiedzie się.
Nawet 21 wiek nie zapewnia metod idealnych.
 
Dlatego z całą świadomością
to co wybrałam do mojego domu
przyjmuję "na klatę"
Od pękniętych ścian, po krytykę, że nie są to tynki...
 
Ale za to jak pięknie położona ta moja płyta...;)
 
 
Poniżej widać, jak moich fachowcy starali się
dokonać cudów na krzywych ścianach mojego domu.
Kąty są w miarę proste i zabezpieczone taśmami i szpachlami.
Specjalnym akrylem klik tutaj wykończyli wszelkie kąty i rogi,
by zminimalizować pojawienie się szczelin.
 

Pokochałam białe ściany...
I przez jakiś czas zamierzam nasycić się tą bielą.
Oczywiście - już dotarło do mnie (od sąsiadki....pozdrawiam :)
że przy dzieciach moje białe ściany za miesiąc
będą biało - zapaćkane...
Tak - to też "przyjmuję na klatę" ;)
Donoszę, że istnieją specjalne farby "anty-paćkalne" ;)

Czy widzicie jak mój dom emanuje bielą ? :)
Już tuż, tuż - pojawią się podłogi...
 
 
Podsumowując - tak jak ze wszystkim
są zwolennicy tynków
są i zwolennicy płyt.
Są też zmuszeni do płyt - jak ja,
oraz miłośnicy białych ścian - jak ja :)

Wszystkie decyzje remontowe
jakie podjęłam
są długo rozważane.
Zatem - nie zarzucę sobie nigdy,
że zrobiłam coś bez przemyślenia.
Fajnie jest dojrzeć do świadomości,
że wszystko ma swoje plusy i minusy.
Nie ma rozwiązań idealnych.
Ludzie szukają perfekcji, ale ona nie istnieje...
I tak jest w każdej sferze życia.
Idealna to jest tylko Matka Natura !

 

 
Tyle budowlanych rozważań...
Może się one komuś przydadzą...
Jeszcze troszkę, jeszcze chwilę i tematyka budowlana
zamieni się na moją ulubioną - wnętrzarską :)
 
Czy widzicie te cudne krzesełko w tle ( u góry) ?
Już niebawem - o ich metamorfozie...
Oraz o zdradzie ! O zdradzie starych drzwi...(fot niżej)
Ale to dowiecie się niedługo :)
 
Ściiiskam

isz
 
Remontuję z firmą DenBraven.pl
Remont przeprowadza firma Rafał Ilasz Ilo Bud
Nad wszystkim czuwa DrawoInwest
 

 
 

Komentarze

  1. Przeraziłaś mnie tą zdradą starych drzwi - mam nadzieję że ich nie wyrzuciłaś :( My też zastanawialiśmy się nad płytami gk ale zdecydowaliśmy się na ich położenie jedynie na suficie. Na ścianach będzie tona tynku cementowo wapiennnego....
    U Ciebie tak pięknie i dużo już zrobione, ah :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdrada nastąpiła brutalna....opowiem w kolejnych postach....ŚCISKAM :) isz

      Usuń
  2. Uwielbiam biel ścian i podłóg, bijąca po oczach niemalże. Poza tym umówmy się, nawet jeśli dzieciaki zrobią plamy, to nie ma niczego prostszego od zamalowania tych plam białą farbą! ;)
    Dom wygląda cudnie, marzenie! Z krzywymi ścianami, spękaniami i płytami k-g też miałam do czynienia w naszym mieszkanku w bloku z lat 50. Bardzo mądrze podeszłaś do tematu. Chciałabym mieć tą wiedzę te prawie 3 lata temu, gdy remontowaliśmy nasze m. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. podpsiuje sie rekoma i nogami pod twoim postem.. remont w którym pomagam mojej mamie to tez remont starego domu.. u niej akurat kładziono tynki.. ale oczywiscie nie jest idealnie.. i pojawiaja sie fale dunaju ;) a jak malowałam pionowe pasy na scianie i chciałam zrobic od linijki to wyszło skośnie ;) dlatego zaczepiałam taśmę u góry i pozwalałam działać grawitacji ;) optycznie wyszło super ;) trzymam kciuki za spełnianie dekoratorskich marzeń :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie i tynki i płyty mają swoje plusy i minusy.. Niemniej jednak biel rządzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Ściany wyglądają pięknie a podłoga jest zachwycająca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Remont na całego ale efekty pewnie warte zachodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie nadal żal tych drzwi co były przy kominku.
    Remont pełną parą , nie mogę się doczekać efektów końcowych :-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zachwycona Twoimi wnętrzami!, są tak inne od tego wszechobecnego scandi... a serce skradły mi te drzwi, czy to są po prostu stare drzwi odarte z farby?są przepiękne! w życiu bym ich nie malowała.Będę z ciekawością śledzić Twojego bloga!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi :) Tak - te drzwi sa stare i odarte z farby...

      Usuń
  9. Bardzo nie lubię tych płyt. A najbardziej tego, że są mało wytrzymałe. Koleżanki dziecko walnęło zabawką w taką płytę na ścianie i wszystko pękło. Ale sama mam dość stary dom i wiem, że często jest to jedyna opcja. W przypadku mojego domu tak było na stryszku, na którym zrobiliśmy jeden duży pokój. Żeby to jakoś wyglądało trzeba było położyć tam płyty. Poza tym bardzo mi się u Ciebie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy takich różnicach w wysokościach płyty są bardzo dobrym rozwiązaniem. Moje już popękały, ale wolę te pęknięcia i proste ściany niż pofalowaną całość. Zapowiada się piękne wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo zrobiliscie.. Białe ściany i podłoga fajnie wyglądają, ale nie wiem czy bym się odnalazła w takim wnętrzu.. Chyba wproszę się na hetbatkę, jak będzie po remoncie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo konkretnie napisany artykuł, plus za to :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też lubię białe wnętrza. Na zdjeciach widać. A czy tynk czy płyta...hmm..to niestety częsty dylemat wielu osób...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale się narobiliście:) Super, że masz dobrych fachowców a nie jakichś z łapanki pseudo fachowców:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  15. Dawałaś płyty gk z konieczności, a ja ze świadomego wyboru w nowobudowanym domu. Po kilkunastu latach mogę powiedzić, że nie żałuję takiego wyboru, bo nawet przy zgniłej pogodzie wilgotność w pomieszczeniach mam zawsze na właściwym poziomie, a w zimie przy włączonym ogrzewaniu powietrze nigdy nie jest za suche. Zdarza sie że płyta gdzieś tam na łączeniu pęknie, ale to są sporadyczne przypadki, a naprawa rys jest bardzo tania, bardzo prosta i nie pozostawia śladu. Największą zaletą ścian wyłożonych płytami gk jest to, że temp. pow. ścian nieznacznie tylko odbiega od temp. w pomieszczeniu co daje bardzo przyjemne uczucie ciepła.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...