geometrycznie...

Wniosłam na kanapę w salonie
odrobinę kolorowej geometrii...
 
Poszewkę uszyłam z grubego, szarego lnu.
Wszyłam zamek.
Zaś przy ozdabianiu - moja fantazja się nie liczyła.
Kolory podsuwała mi córka.
I tak powstało kolorowe, trójkątne szaleństwo na poszewce...
Ale muszę przyznać - całkiem wesoło się zrobiło na kanapie w salonie... 
 
 
 
 
Poszewka ozdobiona jest mazakami do tkanin.
Uszanowanie dla pomysłodawcy takich mazaków :)
Już myślimy - co by tu jeszcze zmalować ;)
 
 
 
Moje dziecię aktywne było także podczas kadrowania...
Akurat wtedy nastawała złośliwość rzeczy martwych
i łamały jej się wszystkie kredki...;)
 
Na powyższym zdjęciu - dziecko zadało mi pytanie:
"mamusiu, da się skleić to...bo wypadło..."
rysik miała na myśli...
 
mama wszystko potrafi ;)
 

 

 W sesji zdjęciowej biorą udział:
 
Zosia
 
stołeczek BLACK GOAT three legs
(jeden dla Was w trwającym do 15.10 Konkursie -> klik tutaj)
 
 Patera ręcznie kuta z metalu - łup z targu staroci (napiszę o niej innym razem)


 Pozdrawiam Was Kochani
miłej niedzieli
iszart


Komentarze

  1. Ah... Te stoliczku są genialne, Masz kochana wspaniałe pomysły
    Kolor będzie potrzebny na zimowe wieczory!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj malujcie dziewczyny dalej,bo świetnie Wam to wychodzi:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam trochę tych mazaczków ale nie mogę się przybrać do zmalowania czegoś .
    Świetnie wyszedł wzorek, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł super....Ciekawe jak po praniu....Pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula - po praniu też Wam ją zaprezentuję :) myślę, że będzie ok:)

      Usuń
  5. nie znam mazaków do tkanin, ale strasznie mi się podoba efekt tego, co zrobiłaś:) muszę chyba wypróbować.

    ps. zapraszam na moje candy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, polecam mazaki.....coraz bardziej popularne się stają :)

      Usuń
  6. Biorących udział w zdjęciach gorąco pozdrawiam a robiącą zdjęcia jeszcze bardziej:) poszewka wyszła ślicznie, faktycznie jak się na nią patrzy to wesoło się robi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Suuper podusia :))) Ja sobie zaczekam ,az malutka zacznie wiecej malowac i uszyje jej podusie do zmalowania :) Hmm ale malemu moglabym takie zajecie na dzisiaj przygotowac :) Super pomysl na podusie Izus :)Buuuziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł, bardzo ożywia wystrój - niby taka mała zmiana, a jednak robi różnicę. Fajnie, ze udało Ci się włączyć do tej zabawy córkę ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysl z tymi mazakami:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. superowa poducha , w ogóle masz takie fajne mieszkanko;-) modeleczka tez niczego sobie;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) mieszkanko - dopiero przed remontem, ale już mi miło na Twe słowa:)

      Usuń
  11. Udana współpraca to i poduszka udana:D Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poduszka kapitalna! I modelka - urocza!!! Bardzo podoba mi się Twoje mieszkanko, a jeszcze bardziej Twoje pomysły na zmiany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, dziękuję :) Moje mieszkanie to na razie improwizorka :) taka próba przed tym co zamierzam poczynić :) remont rusza na wiosnę DAJ BOŻE :)

      Usuń
  13. Bałam się mazaków do tkanin do tej pory,ale po tym co zobaczyłam u Ciebie jutro idę je sobie jednak sprawić : ). Fajną masz pomocnicę : ). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam te z IKEA, polecam je, nie spierają się :)

      Usuń
  14. Bardzo radośnie wygląda taka poducha, super :) Córcia ma dobry zmysł do kolorów. Ciepłe pozdrowienia przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zamykałam oczy, a ona mi podawała kolor jakim mam zmalować kolejny trójkąt :) Bo oczywiście - w zamiarze moim było pozostawienie trójkątów czarno-szarych:)

      Usuń
    2. Ja bym pewnie też tak zostawiła ;) Ale jak widać dzieci mają czasem lepszą intuicję, hihihi

      Usuń
  15. bardzo fajna i optymistyczna ta poducha i bardzo udana współpraca z Zosią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no Zosia potrafi świetnie wpadać w kadr i wymyślać problemy odciągające mnie od fotografii:)

      Usuń
  16. Świetny pomysł z tymi mazakami! My też ostatnimi czasy mażemy czym popadnie i na czym popadnie.:) Pisaków jeszcze nie wypróbowaliśmy.:) A poducha wygląda świetnie. Stała się bardzo pozytywnym i energetycznym akcentem.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja także używam tych mazaków! Są ietne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Super, na pierwszym zdjęciu wogóle nie rozpoznałam, że to "malowane". Flamastry do tkanin to chyba najprostsza możliwość upiększać co popadnie. Idealne do wciągania dzieci w kreatywne projekty!

    OdpowiedzUsuń
  19. No popatrz...o mazakach nie pomyślałam...czas zakupić i wykombinować poszewkę dla dziecka...a może niech dziecko samo sobie wykombinuje poszewkę ;-) a co tam ;-).. Uściski na cały tydzień ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miła kolorystyczna kombinacja :) wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super poduszka, musze upolować takie mazaczki ;) Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
  22. Super poszewka. Tez mam takie mazaki i musze cos wykabinowac:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zwasze pięknie u Ciebie. Kocham tą harmonię. To spasowanie. Wszystko na miejscu - jakby było stworzone właśnie do tego miejsca.
    Tak jak pisałam na FB - pamiętam. Może nie zawsze komentarzem, ale jestem, czytam, obserwuję i kieruję dobrą energię w Twoją stronę :)

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo pomysłowe wykorzystanie tych mazaków, a tak w ogóle to nie miałam pojęcia i ich istnieniu! Dzięki za dobre wieści! Ładnie u Ciebie, podkładki wyglądają super, fajnie, że są z przesłaniem.Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Zobacz także...