12 października 2015

Pożegnanie z koziołkami / sztuka polowania

Kochani...dziś dwa tematy.
Takie trochę powiązane ze sobą.
Zacznę od tego prostszego...
Kilka postów do tyłu
zwierzałam się Wam, że od niedawna
nauczyłam się robić zakupy w sieci, polować,
wyszukiwać perełek.
Zaraziła mnie tym moja mama - o dziwo :)
 
Przyznam szczerze, że kiedy mam drugą zmianę w pracy
to dzień zaczynam od śniadania
herbaty z sokiem malinowym (bez soku nie piję!;)
i o godz 8.00 odpalam kampanie na Westwing.
 
Pisał mi ktoś w komentarzach, że drogo itd.
No cóż - po prostu trzeba umieć polować.
A polowanie musi być systematyczne.
 
Oto dowód.
Polska marka Selsey. Projekt artystki Joanny Hołodnik.
Różne wersje za...serio - nie majątek...
I tu dobijam do drugiego dna...
Moje koziołki... 
 
219 zł
 
 
 
 
 
Inne dzisiejsze kampanie na Westwing...
 
89 zł

149 zł

199 zł

 
 Moje koziołki produkowałam ponad rok
Nie jestem stolarzem, a totalnym laikiem.
Ale kozły stały i nie kiwały się ;)
Każdy blacik był drewniany
 (stąd zapewne cena stoliczków Selsey - blaty z płyty).
Niestety - z ciężkim jak ołów sercem - kończę ich produkcję.
Na każdy mail z zapytaniem czy coś stworzę
muszę odpowiedzieć "przepraszam, ale nie dam rady".
Bo po prostu - nie dam rady!
 
Wyobraźcie sobie mój dzień.
8 godzin w pracy plus dojazdy.
Pracuję też w weekendy (sobota i niedziela)
mam zatem dwa weekendy w miesiącu wolne.
Tylko dwa!
Mam dom, rodzinę, swoje problemy,
a blog i rękodzieło - tworzę w wolnych sekundach,
a jest ich niewiele.
Lubię mój zawód i nie zostawię go dla tej pasji.
Kocham też moją pasję i nie porzucę jej z braku czasu.
Nauczyłam się godzić wszystko jak w zegarku.
Dlatego musiałam z czegoś zrezygnować.
I są to stołeczki i stoliki GOAT.
Zajmują mi najwięcej czasu, wycinanie blacików
szlifowanie, malowanie...
Nie chcę tego robić kosztem mojej rodziny.
Za żadne pieniądze.
A przyznam szczerze - kosztują NIC w porównaniu z pracą
jaką muszę włożyć w jedną sztukę.
 
Ostatnio klientka zadała mi pytanie:
"to kto może dla mnie zrobić taki stolik...?"
Odpowiedź - na pewno jest wiele takich osób.
Ale wolę, by nikt mnie nie skopiował co do szczegółów.
Bo to w sumie była MOJA wersja limitowana...
 
Przepraszam tych - co chcą mieć GOAT...
Miło mi, że tak ciepło były przez Was przyjęte.
Piękne stoliczki na trzech nogach są na Westwing.pl
Myślę, że Warto je kupić
jako alternatywę dla moich GOAT :)
 
Lampki tripod - tworzę nadal.
Aż do odwołania :)
 
Dziękuję za zrozumienie :)
Witaj nowy tygodniu :)
Miłego Kochani...
iszart
 
 








19 komentarzy:

  1. wielka szkoda, bo te z westwing dla mnie porażka na pierwszy rzut oka. Twoje mają duszę. i to widać od razu :)
    cieszę się, że nie rezygnujesz z lampek <3

    OdpowiedzUsuń
  2. sandrynko, te na westwing to raczej produkcja w fabryce, tak sądzę. Bo widać po ilości sztuk i wielkości.
    Jest mi bardzo, bardzo z tym ciężko i zbierałam się do napisania tego wyjaśnienia już długo...ciągle mnie korci, że odpowiem komuś "no dobra, zrobię kolejny stołek, ale proszę dać mi 2 miesiące czasu...", ale z reguły ludzie nie chcą tyle czekać. A nie da się tego zrobić "na zapas", bo każdy chce inny wymiar, inną wysokość, inny kolor....Idzie zima, w pracowni zimno, muszę dogrzewać, by palce nie odmarzły....a elektryka kosztuje...czas cenny....więc zamykam tę serię limitowaną. Mam tylko problem z rzeszą znajomych i przyjaciół, którzy już w swoich domach budujących się - zarezerwowali miejsce na moje kozły....i co tu zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro są znajomymi to powinni zrozumieć. Głowa do góry może jeszcze kiedyś wrócisz do robienia stołków, będziesz mieć więcej czasu, lepsze narzędzia i bardziej ciepłą szopę i przede wszystkim czas na takie rzeczy. Tego właśnie Ci życzę,
      Pozdrawiam cieplutko,
      Karola

      Usuń
  3. Twoje stołki "Goat" są jedyne i niepowtarzalne, te z Westwing nie umywają się do Twoich! Twoja decyzja o wstrzymaniu produkcji jest jak najbardziej uzasadniona i zrozumiała, może dla przyjaciół uda Ci się jakoś w międzyczasie zrobić:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, bo stoliki cudowne... Sama miałabym na taki chrapkę :P (i zgadzam się z przedmówczyniami - te z Westwing nie umywają się do Twoich!) Niemniej rozumiem powody i całkowicie Cię popieram - życie w tym wszystkim jest najważniejsze, a jeśli czasu brak, człowiek zaczyna powoli się frustrować, a z tego nic dobrego zazwyczaj nie wychodzi... Czerp z życia pełnymi garściami i nie przejmuj się :) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie się prezentują te Twoje stołeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielka szkoda, jednak cóż doby nie wydłużymy. Szkoda bo piękne są. Jestem posiadaczką Twojej lampki i powiem, że był to bardzo dobry wybór z którego niezmiennie jestem zadowolona :) Trzymaj tak dalej i twórz w wolnych chwilach to co sprawia Ci największą przyjemność. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj wieeelka szkoda że kończysz ze stołkami (choć absolutnie rozumiem) bo planowałam za jakiś czas odezwać się do Ciebie w tej sprawie:( I żadna masówka nie zastąpi rękodzieła z duszą. Wolę czekać dłużej niż kupić coś co w większości domach jest

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej szkoda :( ale wiadomo każdy ceni swój czas więc rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, ale doba trwa ile trwa i czasami nie da rady wszystkiego pogodzić. Z drugiej strony to cudowne, że masz fajną pasję, pracę i przede wszystkim rodzinę. I nawet jak czasami trzeba z czegoś zrezygnować, to z drugiej strony zyskujesz czas, który wykorzystasz najpiękniej jak się da. Uściski wielkie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się Twój blog i prace. Jesteś zdolna dlatego z radością wyróżniam może zechcesz się pobawić :)
    http://edipassioneblog.blogspot.nl/2015/10/wyroznienie-i-nowe-inspiracje.html

    OdpowiedzUsuń
  11. A do mnie dziś dotarła lampa od Ciebie. Jest piękna, a mój 3,5-latek po rozpakowaniu paczki piszczał wręcz z radości i powtarzał, że jest piękna i, że jest Jego i tylko Jego. :)
    Jeszcze raz dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten stolik do kawy świetna sprawa. Niewielkim wysiłkiem można zrobić coś fajnego. Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz co? Podziwiam Cię że znajdujesz czas na to wszystko - pracę, bloga, rodzinę, rękodzieło na sprzedaż. Ale sztuka wyboru tego co ważne to niezwykła umiejętność - gratuluję że to potrafisz i nie ulegasz pokusom zadawalania innych:) trzymam kciuki za Szanse oraz Okazje od losu, które pozwolą Ci tworzyć kolejne kreatywne przedmioty w zgodzie z wszystkimi ważnymi sprawami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Również Cię podziwiam i zycze szczęscia z całego serca, czekam na kolejne wpis, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. no szkoda, bo są piękne! ale rozumiem:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...