27 lipca 2015

Projekt - mała kuchnia


Opis pomieszczenia przed remontem - mała kuchnia.
Niewielkie okno.
Niski sufit.
Powierzchnia to odrobinę ponad 4m2
220 x 220 cm
Jak urządzić tutaj kuchnię ?
Jak zmieścić w niej podstawowe AGD ?
I znaleźć miejsce do przechowywania ?
 
Dziś żałuję, że w porę nie rozpoczęłam współpracy z jakimś architektem...
Sama podjęłam się wyzwania urządzenia tego pomieszczenia.
I przyznam szczerze - mam pietra !
Czy podołam ?
 
...
 
Zaczęłam od wyburzenia ściany i otwarcia kuchni na...wejście.
Generalnie z ganku wchodzi się do przedpokoju.
A z przedpokoju widać po lewej stronie kuchnię,
a na wprost - salon
 
...
 
To będzie kolejna w historii - biała kuchnia !
Ciocie "dobre rady"
przeliczają mój życiowy czas na ten
jaki spędzę w kuchni - próbując doczyścić białe fronty...
Inne "dobre wróżki" starają się szczerze
przemycić jakiś kolor do mojego zestawu...
Najgorzej jak mi ktoś proponuje kolorowe lacobel...
Albo fototapetę pod szybką...
Przykro mi. Będę nudna !
Trzy kolory.
Biały, szary i jasne drewno.
Dość.
Ale w mojej małej kuchni - nie wyobrażam sobie inaczej.

Poniżej przedstawiam podstawowy zestaw barw, materiałów, sprzętu.



1. fronty błyszczące, lakierowane, frezowanie zamiast uchwytów
2. bateria kuchenna OBI
3. zlew metalowy matowy OBI
4. plakat follygraph.pl
5. blat laminowany drewnopodobny "dąb arlington" OBI
6. płytki 20x20 Paradyż Inwesta Biała Połysk
7. okap Amica

Bardzo długo rozważałam kolorystykę mojej kuchni.
 
Pożyczyłam od firmy meblowej do domu różne fronty i blaty
jakie mnie interesowały
i przykładałam przy starych meblach oceniając
jaki zyskują odcień w mojej ciemnej kuchni.
Dla przykładu - białe, matowe fronty stawały się żółte.
Padło zatem na połysk.

MARZENIA MAMY WIELKIE
weryfikuje je rzeczywistość
ale zawsze trzeba iść w stronę marzeń
...

Poszukując inspiracji - przekopujemy internet
i odwiedzamy różne sklepy stacjonarne.
Coś nas zachwyca i staramy się to wnieść do naszych domów.
Na miejscu okazuje się, że pięknie wyglądające w sklepie meble
w naszym domu zyskują brzydki odcień...

Na dodatek - wiele mebli, płytek, faktur, wzorów
wygląda dobrze tylko przy np. dużych powierzchniach.
W małych pomieszczeniach - gubią się, nie mieszczą lub co gorzej
pomniejszają pomieszczenie.

Dlatego wszystko co nas zachwyca
i chcielibyśmy to mieć w naszym domu
przecedźmy przez wielkie sito.



Na początku marzyła mi się kuchnia taka jak na zdjęciu wyżej.
Białe, frezowane fronty.
Czarny, jednolity blat i kwadratowe płytki z ciemną fugą.
Także okap jak na zdjęciu - przypadł mi do gustu.
I co najważniejsze - brak wiszących szafek !

NIE DA SIĘ !

Ciemny blat - u mnie odpada, bo się w kuchni piwniczka zrobi...
Brak wiszących szafek ? No way ! Chyba, że gary pochowam pod łóżkiem...
Ciemna fuga ? To dopiero byłby szok na tak małej powierzchni !

Co pozostało ?
Frezowane, połyskujące fronty (bez uchwytów).
Okap jak na zdjęciu.
Płytki kwadratowe, białe z białą fugą (no trudno - będę płakać!)
Blat z płyty drewnopodobnej.
Podłoga - gres 60x60 - kolor jasnoszary, matowe.

Pod okap - wykonano podłączenie do komina
od strony strychu.
Dzięki temu rura podłączająca okap z kominem
biegnie NAD kuchnią, a nie PRZEZ kuchnię.
 

Tak wygląda zabudowa na rysunku (niżej).
Uwaga - to tylko prowizoryczny rysunek !
Podłoga nie będzie w karo lecz szara, gres.
Szafki będą sięgać do sufitu.
Nóżki szafek dolnych zakryte będą listwą.
Okap nie dotyka szafek górnych - ale będzie pośrodku między ścianką, a szafkami.
Pani lodówka - zamieszkać musi teoretycznie w przedpokoju
choć oczywiście to będzie ciąg roboczy kuchni.
 





Do mojej kuchni - XS wcisnąć marzy mi się
mini stoliczek i dwa krzesła "patyczaki",
które potraktuję kolorem.
Oraz jakąś półeczkę lub witrynkę
do tworzenia "kurz-łapiących" aranżacji...
To ma być taki kącik do wypicia kawy
lub zjedzenia szybkiej przekąski.
Duży stół bowiem wniosę do jadalni obok salonu.
 



1. Regał loftbar.pl
2. Ręczniczek H&M Home
3. deski z drewna zpotrzebypiekna.com
4. krzesło Fameg
5. gres na podłogę szary, matowy
6. lampa nshome.pl


Poniżej fragment kuchni w którym "wcisnę" stoliczek
i zawieszę coś obok okna...
 
 






Przeliczyłam w tym pomieszczeniu każdy milimetr.
Moim celem jest uzyskanie efektu
nie rzucającej się w oczy - od wejścia - kuchni.
To ma być kuchnia "wtopiona w dom".

Kuchenny kompromis:
Na tak małym metrażu - nie zmieszczę np.mikrofalówki,
ale - pocieszam się, że przecież mikrofala "zabija" witaminy :P:P

Jeśli  chodzi o kuchnię
to za jakiś miesiąc - mam nadzieję
pokażę Wam już gotową realizację :)
Trzymajcie ze mną kciuki :)

iszart

 



37 komentarzy:

  1. Dlaczego zdecydowałaś się na blat drewnopodobny , a nie drewniany ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno będzie pięknie,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki! Będzie pięknie :)
    Buziaki, M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z zainteresowaniem przeczytałam o Twojej kuchni, gdyż jestem w trakcie remontu mojej też od podstaw.
    I... postawiłam na fronty białe błysk, :), płytki podłogowe szare ale nie w jednolitym kolorze, natomiast ścienne wybrałam spośród... łazienkowych (Paradyż) :))), i też są białe ale cieniowane delikatnie szarością, plus kilka z maleńkim kwiatowym wzorkiem błękitnym na białym tle oczywiście.
    Zastanawiałam się nad blatem. I też się decyduję nad drewnopodobny, bo i tańszy , tak jak piszesz, a poza tym łatwiejszy w utrzymaniu. Wejście do komina mam również przerobione, obowiązkowo nad okapem. :)

    Dla mnie najtrudniejsze było zaplanowanie rozmieszczenia gniazdek, tym bardziej, że jeszcze nie mam mebli. No ale po dłuuugim zastanawianiu się i rozmowach z majstrem, puszki z kabelkami już są w miejscach docelowych.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te gniazdka to i dla mnie był problem....bo trzeba było pomyśleć nawet o czajniku elektrycznym gdzie stanie w kuchni której jeszcze nie mam. Mam nadzieję podołam temu zadaniu i kuchnia nie wyjdzie źle....czas pokaże :) Czekam na Twoją.....widze, że idziemy w podobny gust :) No niestety - blat drewniany piękny jest, naturalny, modny....ale drogi i wymagający.....jak odchowam dzieci to sobie zrobię drewniany, ale podejrzewam, wielu ludzi wtedy będzie odradzało drewniane, bo się szybciej niszczą no i mikroflora kiepska się w nich rozwija....przecież drewno ma właściwości wchłaniania różnych substancji, zapachów. Ja na przykład deski drewniane kuchenne co jakiś czas szlifuję i konserwuję, bo pełno w nich soków warzywnych, wody po mięsie itp. Cała masa syfu. Pozdrawiam,

      Usuń
  5. Nie chcę być "ciocią dobrą radą" ale matowa podłoga w kuchni, to jest codzienne szorowanie. My mamy jasny beż matowy w jednolitym kolorze (w spadku, nie z wyboru) i nikomu bym nie polecała, przy zlewie plamy są już nie do domycia, a kuchnia ma ... 4 lata? Jakoś tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, nie, wcale nie. Ja mam matowy gres w odcieniach szarości i absolutnie nie szoruję podłogi codziennie. Co prawda nie mam jednolitego koloru, tylko takie lekkie maziaje, ale brudu na nich nie widać, a i ze zmyciem plam nie mam problemów. Może to zależy od płytek?

      Usuń
    2. Dziękuję za opinię. Ja mam matowy beż w łazience. Wiem jak to się zachowuje, widać włosy, pyłki tak samo jak na białych płytkach. Generalnie to nie ma idealnych powierzchni. Co bym nie wybrała - zawsze są plusy i minusy. Co do plam na gresie - czas pokaże - wszystko zależy od gresu. Mój przypomina beton, ma lekkie cieniowania.

      Usuń
    3. Czyli nam się trafiło takie paskudztwo.
      ten twój musi być piękny skoro przypomina beton :D może kiedyś trzeba będzie remont zrobić w kuchni :P
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Będzie bardzo, bardzo :-) moja dotychczasowa kuchnia składa się z podobnych komponentów (tylko płytki ścienne mam czarne) i moim zdaniem, to bardzo uniwersalne i wdzięczne zestawienie :-)

    Potwierdzam opinię o matowym, szarym gresie. Mój nie jest jednolity, a i tak widać wszystko. Szczególnie pod światło. Szczególnie kocie łapki :-) ale da się z tym żyć.

    Że tak powiem, szacun za rozsądne podejście i przymierzenie frontów do wnętrza. Ja w ciemno wybrałam kuchnię do nowego mieszkania, które na żywo widziałam dwa razy. W mojej głowie jest fajnie, a jak będzie w rzeczywistości, przekonam się za kilka tygodni :-D

    A, w mojej opinii życie bez mikrofalówki - żaden ból.


    Pozdrawiam,
    Ewa eM

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie bardzo, bardzo :-) moja dotychczasowa kuchnia składa się z podobnych komponentów (tylko płytki ścienne mam czarne) i moim zdaniem, to bardzo uniwersalne i wdzięczne zestawienie :-)

    Potwierdzam opinię o matowym, szarym gresie. Mój nie jest jednolity, a i tak widać wszystko. Szczególnie pod światło. Szczególnie kocie łapki :-) ale da się z tym żyć.

    Że tak powiem, szacun za rozsądne podejście i przymierzenie frontów do wnętrza. Ja w ciemno wybrałam kuchnię do nowego mieszkania, które na żywo widziałam dwa razy. W mojej głowie jest fajnie, a jak będzie w rzeczywistości, przekonam się za kilka tygodni :-D

    A, w mojej opinii życie bez mikrofalówki - żaden ból.


    Pozdrawiam,
    Ewa eM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że moja wyobraźnia mnie nie zawiedzie z tym projektem.....dziękuję :)

      Usuń
  8. Trzymam kciuki! Wiem, że będzie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Już nie mogę się doczekać efektu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. super projekt!! a jak chcesz koniecznie mikrofalówkę to obejrzyj piekarniki z funkcją mikrofali. U mojej siostry się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, są takie wynalazki.....ale ze względu na oszczędność - muszę wsadzić moją starą kuchenkę....

      Usuń
  11. Kuchnia zapowiada się świetnie. :)
    Muszę jednak powiedzieć, że dziwią mnie opinie o matowym gresie. Ja też taki posiadam, w kuchni, na przedpokoju i w łazience. Szary z maziajami. I absolutnie nie widać na nim brudu jakoś bardziej, niż na gładkich płytkach. Nie szoruję go też codziennie, nie miałam też problemu z usuwaniem z niego plam. Mamy dwa koty i brudzenie podłogi to standard. ;) Ale może to kwestia wyboru gresu? No i jego zabezpieczenia? Impregnatu do gresu? Pozdrawiam i trzymam kciuki za nową kuchnię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, gresy są różne. Jestem przekonana, że mój betonopodobny sprawdzi się w utrzymaniu....ale napiszę o tym za jakieś pół roku :)

      Usuń
  12. Na pewno będzie super! Czekam na ostateczną wersję :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też właśnie jestem na etapie projektowania kuchni "by myself" ;) niestety u nas blat drewniany odpada, bo mamy drewnianą podłogę, okna drewniane, za dużo byłoby tego drewna :/ u Ciebie zapowiada się bardzo obiecująco! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jest tyle pięknych blatów, że można wybierać do woli :) Mój będzie drewnopodobny z różnych powodów....ale jakoś nie czuję się gorsza z tego faktu :)

      Usuń
  14. Jestem pewna, że świetnie sobie poradzisz z jej urządzeniem :) wiadomo, że często rzeczywistość weryfikuje nasze plany i marzenia :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci :) mam nadzieję, że mi kasy wystarczy na to co zaplanowałam :) staram się by było ładnie, ale też ekonomicznie....

      Usuń
  15. Trzymam kciuki I odczekać się nie mogę :-) ale Wy pewno bardziej :-0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj my baaardzo nie możemy się doczekać :) to takie spełnienie marzeń :)

      Usuń
  16. Trzymam kciuki za kuchenne spełnienie marzeń!
    Ja mam w dość nowoczesnej kuchni kolorowy gładki lacobel czyli hartowana szybę to dla mnie idealny pomysł bo świetnie można utrzymać czystość i rozświetla dość ciemne wnętrze. Ale ile głów tyle pomysłów.Wazne żeby było po Twojemu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super projekt, będzie pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ty tu musisz miec cierpliwość... ja juz nie mogę sie doczekać Twojej kuchni a tu jeszcze miesiąc cały czekania... :(

    OdpowiedzUsuń
  19. My też musimy się zdecydować na taki mały zlew... i szukam jakiegoś, który nie zrujnuje portfela... :D

    OdpowiedzUsuń
  20. A co bys powiedziała na kuchnię 2,06 na 1,80 dla cztero osobowej rodziny w której jada się w domu i czasami robi się przyjecie dla 15-20osób. Ja taką mam mieszkam w bloku z wielkiej płyty, narzekasz na małe okno ja mam na jednej całej scianie wielgachne i tam juz nic nie postawisz. Ciesz się bo Twoja to XL w porównaniu do mojej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wyobrażam sobie blok i małe mieszkanko...małą kuchnię z wielkim oknem prosto na okno sąsiadów. Co rano słyszę gwizdek czajnika z okna obok i jak sąsiad klnie do żony...co sobotę tłuczone kotlety na pół osiedla i pisk dzieciaków pod blokiem. Mało z tego - przez większość roku palą jakimś koksem u sąsiadów i ten dym zakręca do mojej mini kuchni. Ten zapach. Znam to.
      Dlatego wyjechałam z wielkiego miasta i kupiłam domek na wsi....na kredyt oczywiście. Marzyłam by mieszkać tak jak mieszkam. Dziękuję za to Bogu i mam nadzieję - dam radę to spłacić. Jeśli cokolwiek w tym co piszę na moim blogowym podwórzu wychodzi jak narzekanie - to raczej jest to przekomarzanie się z rzeczywistością. Bo ja na nią nie narzekam w sumie....ja jestem szczerze szczęśliwa z tej mini kuchni jaką lada chwila będę mieć :) Dziękuję za komentarz i szczerość ... ciekawi mnie tez jak urządziłaś/-eś te swoje kuchenne "przestrzenie"..... taką mała powierzchnię tez można pięknie zaaranżować....

      Usuń
  21. Super,że masz swoją wizję na kuchnię. Przy takich remontach dobrze mieć zaplanowany każdy centymetr, żeby później nie było zaskoczeń. Na pewno będzie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już to widzę, że będzie cudnie! Poczekam i się przekonam, że miałam rację :-)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ, że pozostawiasz ślad w postaci komentarza...iszart

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...